Tak Kończą FRAJERZY…

Promocja skończona, artykuł nieaktualny…

27 Responses to Tak Kończą FRAJERZY…
  1. Mancer
    Grudzień 5, 2012 | 19:01

    Frajerzy kończą na brandzlowaniu się przy redtubie, bo:

    1. Nie wiedzą w ogóle co napisać.. Po „cześć” kończy im się cała inwencja. Dalej pomysłów brak…

    2. Od razu czegoś chcą od kobiety (spotkanie). A najpierw trzeba samemu dać trochę wartości, aby ona była chętna.

    3. Próbują od razu umówić się, a to zbyt duża inwestycja dla kobiety… Lepiej wziąć telefon – mniejszy kroczek jest jej łatwiej zrobić ;)

    4. Przy najmniejszym oporze rezygnują. Nawet neutralne odpowiedzi traktują jako negatywne.

    5. Cały czas subkomunikują niską wartość ;)

    6. Dla kobiety ogromne znaczenie ma czy interesuje Cię jako osoba, czy tylko ślinisz się na widok jej cycków.

    Gdy tego nie popełniasz, lśnisz jak wśród tandety diament.

    Poza tym nie ma co płakać. Wszyscy czasem frajerzymy. Mi się zdarzyło wczoraj. Kupiłem bilety do teatru i nie zdążyłem na przedstawienie :D . Grunt to aby nie powtarzać w kółko tego co nie działa ;)

  2. Kamil
    Grudzień 5, 2012 | 20:02

    Na początku chciałem was trochę zjechać za te ostre słowa: „frajerzy”. Jednak po tym co oni piszą to się wam jednak nie dziwię.

    Ja nie jestem dobry z pisania na facebooku, ale nigdy nie zapraszałem po pierwszym kontakcie. :)

    Szkoda, że nie mam pieniedzy, aby kupić wasz produkt. Przydałby mi się, bo nie wiem jak pisać smsy.

    Pozdrawiam
    Kamil Kuczyński

    ps. Im więcej uczę się angielskiego tym mój polski jest gorszy. :)

  3. Wojtek
    Grudzień 5, 2012 | 21:42

    Witam.Znam doskonale ten portal.Jestem juz tam 2 lata.Przeprowadzilem tam mase rozmow(ponad 3 tys).Moglbym spokojnie ksiazke napisac na ten temat.Spotkalem sie tylko z tymi ktore mnie interesowaly (okolo 150).Na poczatku tez pisalem takie glupoty ze szok,ale po jakims czasie stwierdzilem ze to nie dziala,wiec pisalem zupelnie inaczej spontanicznie….to co akurat mi sie rzucilo w profilu najczesciej w opisie charakteru bo do zdjec to kazdy sie chyba odnosi i bardzo szybko sie poprawily moje statystyki.Teraz spokojnie z czystym sumieniem moge powiedziec ze z 8 na 10 kobiet jestem w stanie sie umowic.Bardzo dobry material,mozna sie dowiedziec wielu wskazowek w krotszym czasie niz zajęło to mnie.Pozdrawiam

    • Mancer
      Grudzień 6, 2012 | 13:43

      Super wynik ;) Dokładnie jest tak jak piszesz. Gdy się ogarniesz i rozkminisz co działa, to bez problemu jesteś w stanie wyrwać większość kobiet które tam są.

  4. Marek
    Grudzień 5, 2012 | 23:00

    Jednak udało mi się ściągnąć mój darmowy prezent. Ogólnie wrażenia mieszane, ale na pewno bardzo ciekawy jest opis sześciu typów kobiet. Dla tego jednego fragmentu warto kupić całość, bo w sumie reszta dla mnie wielką nowością nie była. No może jeszcze ten seks w domku.;)

  5. Krzysiek
    Grudzień 6, 2012 | 09:24

    Mam pytanie , czy w tym szkoleniu co teraz reklamujecie z Vekanem jest coś nowszego , jakieś nowe techniki , sztuczki, czy w sumie to samo co w twoich Sekretach Randek Internetowych ????

    • Mancer
      Grudzień 6, 2012 | 13:42

      W tym materiale jest dużo nowych świeżych pomysłów i nacisk jest na portale typu badoo czy fb – gdzie raczej rozmawia się na żywo przez czat. 90% materiału i pomysłów się NIE powtarza.

      • Marek
        Grudzień 6, 2012 | 15:19

        Czy 90% to można dyskutować, ale jest kilka naprawdę fajnych rzeczy, których nie ma w „Sekretach…” Tak w jednym zdaniu, „Sekrety..” są dość dużym skomplikowanym systemem, który oczywiście bardzo dobrze się sprawdza. Tutaj chłopaki stawiają na prostotę i szybkość działania, co jest wskazane np.na Badoo, i to są naprawdę fajne pomysły. Zwłaszcza pomysły na randkę jak laska nie ma opisu albo ma bardzo skromny typu „;)” „hmm”,
        i ja czasami miałem problemy jak do takich osób pisać i skutecznie się z nimi umawiać. A jeżeli nawet udało się umówić to nie do końca wiedziałem czego się po takiej randce spodziewać. Wydaje mi się, że ten program zwiększy moją skuteczność, zaoszczędzi czas a również, a może przede wszystkim, dość skutecznie pozwoli filtrować profile, aby umawiać się z dziewczynami, które nam najbardziej odpowiadają.

  6. Sebastian
    Grudzień 6, 2012 | 13:33

    Mnie się wydaje, ze w druga stronę też nie wolno przesadzić. Dziewczyna w której się zakochałem od kiedy ma nowego faceta (mnie nigdy nie chciała dać szansy) zrobiła chyba wszystko żeby mnie zniechęcić.
    Najpierw delikatnie mówiła, że do siebie nie pasujemy (byłem twardy i nie przyjmowałem jej słów), potem mówiła o sobie że jest głupia, a ja zasługuje na kogoś mądrzejszego (nie przejąłem się tym), potem o mnie mówiła, że jestem głupi, naiwny i żebym spadał (to też nie zrobiło na mnie wrażenia), zaczęła mnie obrażać i wysyłać SMSy w stylu „odpier.. się skur ..” (ale skoro tyle wytrzymałem to i to postanowiłem przetrwać), doszło nawet do tego, że mi groziła nowym facetem, że mnie przyjedzie i pobije to jej odpisałem, że nie mogę się doczekać, wtedy go zabiję w obronie własnej i będę go miał z głowy (jak zwykle byłem twardy), ostatecznie doszliśmy do kolejnej fazy – ona kompletnie mnie unika, zbanowała mnie na wszelkich możliwych forach, nie odpisuje na SMSy, a przez większość czasu ma wyłączony telefon, muszę przyznać, że ta faza ignorancji z jej strony bardzo mnie wkurza, bo nawet nie mam jak się z nią droczyć. Ciężka sprawa, ale walczę. Nie wiem tylko co będzie jak okaże się, że wszystko na darmo. W planach są jeszcze fazy policyjnego zakazu zbliżania, intrygi mającej na celu zniszczyć jej związek, w ostateczności morderstwo jej faceta, no i finał – uprowadzenie połączone z praniem mózgu w piwnicy na ziemniaki.
    Po przemyśleniu tego wszystkiego stwierdzam, że czasami trzeba być równie twardym i odpuścić sobie, bo czy jest sens zdobywania dziewczyny po trupach?

    • Mancer
      Grudzień 6, 2012 | 13:40

      Przecież Ty jej nie zdobywasz… Ty jesteś 100% needy i cały czas odstraszasz ją jak tylko możesz. Już dawno spaliłeś sprawę.

      • Marek
        Grudzień 6, 2012 | 14:04

        Według terminologii Mancera już od dawna masz czerwone światło i po prostu tracisz czas. Męczysz siebie i ją, i tak cud, że nie poszła jeszcze na policję.

      • Sebastian
        Grudzień 6, 2012 | 19:25

        I co ja mam teraz zrobić aby to odkręcić? ;/

        • Marek
          Grudzień 6, 2012 | 20:02

          Daj jej spokój. Prawdopodobnie już tego nigdy nie odkręcisz. Może w następnym wcieleniu?;)

        • Zbyniu1987
          Grudzień 6, 2012 | 21:24

          Powinieneś odpuścić już kiedy ona „…delikatnie mówiła, że do siebie nie pasujemy”. Może wtedy byłaby szansa na tzw. „powrót bohatera”.

          W tym momencie ona jest tak zniechęcona do ciebie, że prawdopodobnie nigdy nie zmieni o tobie zdania.

          Widzę, że wpadłeś w niezły obłęd na jej punkcie…

          Chłopak rozejrzyj się dookoła i zobacz, że wokół ciebie są setki kobiet, których nie znasz… zacznij poznawać, a sam stwierdzisz, że nie warto było się tak starać.

  7. Olek
    Grudzień 6, 2012 | 15:26

    Dzięki wielkie Mancer, sprawdzone sposoby działają równierz u mnie i bardzo gładko przechodzę z rozmowy czatowej na internetową, zachowując przy tym Umówione spotkanie ;)
    Oby więcej takich unikalnych materiałów

  8. Radek
    Grudzień 6, 2012 | 17:06

    Z tym poddawaniem sie to swieta racja.
    Akurat ostatnio mialem taki przypadek, 1 raz zreszta, jak dziewczyna w pierwszej odpowiedzi byla mila, zasmiala sie, bo najwyrazniej spodobalo sie jej, to co napisalem, nie chwalac sie oczywiscie :D A potem zaczela rzucac smieszne shit testy, prawie w ogole niezwiazane z tematem.
    Jedyna rada, to pozostac niewzruszonym i robic swoje. Ja tak zrobilem, i moje relacje z nia sa po prostu idealne.
    Pozdrawiam.

  9. Zbyniu1987
    Grudzień 6, 2012 | 21:11

    Jakoś niezbyt jestem przekonany do spotkań z kobietami z neta. Eksperymentowałem trochę z portalami randkowymi, udało mi się zainteresować sobą kobiety, zdarzało się także, że to one same jako pierwsze się do mnie odzywały ;)

    Było parę spotkań na żywo, ale z reguły te spotkania kończyły się rozczarowaniem z mojej strony. Okazywało się np., że panna ze zdjęcia jest w rzeczywistości „parę kilo” grubsza i zupełnie mi nie odpowiada.

    Z resztą z wyglądem pół biedy… często było tak, że ta rozgadana w sieci femme fatale, w rzeczywistości okazywała się przeciętną szarą myszką. Dlatego należy brać spory dystans do tego co w sieci bo wiele osób idealizuje swoją osobowość w necie…

    Jest to jednak wspaniała forma treningu dla wszystkich, którzy mają barierę przed poznawaniem kobiet na żywo.

    Ps. Mija rok odkąd po raz pierwszy raz trafiłem na twoje materiały. Wystarczył rok intensywnej pracy nad sobą, żeby zaszło wiele zmian w moim życiu.
    Potwierdzeniem zmian są słowa kobiet „ale ty się zmieniłeś” albo „jakim ty wtedy byłeś chłopczykiem”.
    Wiele pracy jeszcze przede mną, bo cały czas łapię się na błędach (ale najważniejsze, że zacząłem dostrzegać, że je popełniam) :)
    Ps2. „Jak rozkochać w sobie koleżankę” – super sprawa. Warto było zainwestować pieniądze w te płyty. Mimo, że kupiłem go rok temu, do tej pory zaglądam tam i za każdym razem odkrywam tam coś nowego :) Dużo materiału zebranego do kupy, który mi poukładał wiele w głowie i sprawił, że wreszcie przestałem popełniać fundamentalne błędy.

  10. anonimowy
    Grudzień 7, 2012 | 11:32

    a ja mam pytanie z innej beczki: co zrobić, gdy mieszkam jakiś dystans od siebie, a jedna z osób bywa w okolicach drugiej, ale raz na kilka miesięcy? Niby porady mówią żeby nie gadać kilka tygodni, bo to do niczego nie prowadzi, ja rozmawiam już kilka miesięcy i nadal jest świetnie, telefon też jest heh nic nie wygasło, a raczej ciągle rośnie

    • Mancer
      Grudzień 7, 2012 | 13:35

      A jak często sypiacie ze sobą?

      • anonimowy
        Grudzień 7, 2012 | 13:47

        Mancer dzięki za materiał, ogólnie lubię Twoje materiały zamiast innych,
        nie sypiamy, ja poznałem ją jakiś czas temu, ale kurcze zanim ponownie będę w jej okolicach to minie jeszcze trochę czasu, nie sypiamy w ogóle, wymieniamy się wiadomościami przez net i telefon, niby w radach często słyszę, że to nie ma sensu i się wszystko zabija, a ja widzę, że z dnia na dzień jest co raz lepiej i lepiej, żadnego bycia needy, nudziarstwa czy lizostwa, ona jest bardzo długo zainteresowana i nic nie maleje, ale ja utknąłem w tym momencie, chciałbym się spotkać, ale zanim będę w jej okolicach to minie jeszcze trochę czasu, a lekcje mówią, żeby robić to szybko

        dzięki za pomoc i zainteresowanie
        pozdrawiam

        • anonimowy
          Grudzień 7, 2012 | 13:49

          zapomniałem dodać, poznałem przez net, bo tak nie mam czasu na cudowanie i 4213 spotkań, do spotkania z nią jeszcze nie doszło(pierwszego)

          • Marek
            Grudzień 8, 2012 | 22:28

            Dopóki nie ma seksu, to nigdy nie jest świetnie. Bez urazy, ale to musi być jakaś dziwna laska, że chce się jej tak gadać przez kilka miesięcy.

  11. kocur
    Grudzień 8, 2012 | 12:56

    Cześć

    Ja mam takie pytanko, bo wspominaliście kilka razy, żeby nie zadawać za dużo niepotrzebnych pytań… Ja mam taką sytuację, że dziewczyna sama „prosi” żeby puścić jej jakąś serie pytań dot. jej samej…
    Jak wiadomo dziewczyna lubi o sobie rozmawiać, a najlepszym tematem do rozmowy jest ona sama, kto zadaje pytania ma przewagę…
    Jednak moje pytanie, jak to dobrze rozegrać żeby nie przesadzić i nie spierdolić sytuacji, bo tez jeżeli wszystko się dowiem o niej przez takie pisanie, to już nie będzie o czym gadać na spotkaniu…

    Mancer proszę o pomoc…

  12. Łukasz
    Grudzień 9, 2012 | 14:51

    Cześć. Zrobiłem również taki eksperyment i założyłem konto jako kobieta, z jednym zdjęciem i brak opisu. Po godzinie miałem 100 wejść, 25 wiadomości, 9 ze się spodobałem i 13 oczek.

    Nie dziwie się już kobietą. Samemu nie chciało mi się czytać więcej wiadomości jak widziałem powtarzające się fragmenty. Ale nie którzy to całkowicie przesadzali. Tematy wiadomości też były kiepskie albo hej, cześć uśmieszki. Jeden wykazał się inicjatywą i dał lepszy temat który od razu mi się wpadł w oko.

    Najpierw zacznę od komentarzy które według mnie mogły być dobre, lub nie wiem co o nich sądzić i mile widzimy był by twój komentarz.

    Facet który nadał najciekawszy temat pisze „Wolisz masaż czy imprezkę? ” i nie wiem jak to by kobieta potraktowała jako propozycję czy pytanie.

    Kolejny pisze że chciałby mnie zaprosić PO PROSTU do rozmowy i że możliwe rozwinie się ciekawa dialog. — nie wiem co o tym sądzić.

    Kolejny pisze jedno zdanie „Tajemniczość czasami bywa intrygująca …” — uważam że to jest dobre, ale pod warunkiem, że kobieta naprawdę będzie chciała zgadać do niego.

    Kolejny pisze że wyglądam to znaczy dziewczyna bardzo energiczną kobietę, pyta się czy uprawiam sporty i mam zainteresowania artystyczne.
    Potem pisze co uważam za duży błąd że bardzo mu zależy na poznaniu.

    A teraz te bardzo słabe:
    (pod zdjęciem mam podpis stare)
    1. a gdzie nowe …? – nie ma to jak się wysilić ;D
    2. komplement, pytanie i przyzwolenie o spotkanie, pytanie o imię
    3.stare, ale za to jare. czemu nie dodałaś nowego. – widać co go interesuje „jare”
    4. nice, ale co taka ładna kobieta robi na sympatii – komplement i nie wiem jak to nazwać ale źle
    5. zostaniesz moją żoną – ten to przegiął ;D
    6. Pozwolisz poznac sie blizej? – kolne pytnie i przyzwolenie.
    7. witam kolezanke – ten się na trudził

    8. hej ładna:P – widać czym interesuje się

    Dzięki Macer bo naprawdę to jest dobry sposób na zobaczenie czego unikać i zrozumieć kobiety.
    Dobrze by było gdybyś skomentował to. Pewnie komuś się przyda i mi też. A przy okazji już chyba z rok temu kupiłem twoją książkę, która mi pomogła sporo więc przy okazji dzięki za to. A jak byś zagadał na portalu do giętkiej sportsmenki, chyba gimnastyczki. Wiem, że ciężko bez informacji, ale może jakieś propozycje ciekawe.

    • Mancer
      Grudzień 9, 2012 | 15:03

      Jeśli chodzi o takie wiadomości na sympatii to ja już to wszystko rozłożyłem na czynniki drobne i skomentowałem w „Sekretach Randek Internetowych” :)

      • Marek
        Grudzień 10, 2012 | 22:43

        Też miałem takie konta, nawet dwa. Goście tak pisali, że praktycznie z żadnym bym się nie umówił jakbym był kobietą. W sumie tylko jeden się wysilił, pisał NLS-em długie teksty, jak spytałem czemu używa na mnie NLS to się wycofał.

        Zasadniczo jest tak jak pisał Mancer, 95% to głupie wiadomości.

Leave a Reply

Wanting to leave an <em>phasis on your comment?