Czy powinieneś odwieźć dziewczynę po randce?

Co możesz na tym zyskać? A co stracić?

Właśnie wróciłem z małego spotkania. Umówiłem się z dziewczyną poznaną na portalu randkowym (tym razem nie sympatia ale  cafe.pl). Ostatnio często nawiązuje nowe znajomości w ten sposób ;). W zasadzie szło ok. Rozmowa się „kleiła”. Była zabawna i momentami z podtekstami, co wytwarzało napięcie seksualne.  Eskalowałem dotyk jak należy: Od razu zacząłem ją prowadzić za rękę. A po kilkunastu minutach już normalnie ją przytulałem.

Nie grał tylko jeden mały drobiazg:  Nie za bardzo mi się podobała! Wszystko miała na miejscu.. ale po prostu nie była w moim typie.  Poza tym, była trochę starsza ode mnie. Gdy ma się większy wybór, to człowiek robi się wybredny.

Całe spotkanie trwało może 1,5h.  Pospacerowaliśmy trochę, a potem poszliśmy do knajpy. Nie żebym ją zapraszał za wytworną kolacje. Co to, to nie! Po prostu ja byłem głodny i musiałem coś przegryźć. Ona sączyła mały soczek, a ja -pasibrzuch- jadłem 🙂

Gadaliśmy sobie o pierdołach. Gównie wakacje, podróże, miejsca gdzie by chciała się wybrać oraz opowiadaliśmy sobie śmieszne przygody z tym związane. Ale z rozmowy dowiedziałem się także,  iż ma swoje mieszkanie..

Zawsze w trakcie randki zapytaj ją: gdzie mieszka? I czy mieszka sama?

Zawsze powinieneś ją o to pytać. To bardzo ważne. W miejscu publicznym znajomość można posunąć tylko do pewnego stopnia. Na coś „więcej” potrzebna jest bardziej intymna lokacja. Nie licz w 100% na seks po pierwszym spotkaniu. Wiele dziewczyn na to się nie zgodzi. Ale małe pieszczoty – TAK!

Gdy dziewczyna mówi Ci, że mieszka sama. Albo z współlokatorką, tylko akurat jej nie ma, etc. To czuj się zaproszony! To naprawdę świetna okazja.  Po 1 czy 2h znajomości bardzo mało kobiet da się namówić aby pójść razem do Ciebie.. ale do swojego mieszkania – czemu nie! U siebie, będą czuły się pewnie i bezpiecznie.

W ten sposób dochodzimy do sedna:

Jeśli dziewczyna ma swoje mieszkanie, to po randce odwieź ją do domu! Istnieje  ogromna szansa, że zaprosi Cię do siebie na „herbatkę”.

Ja tym razem odmówiłem.. Świadomie powiedziałem jej, że nie odwiozę jej, tylko odprowadzę na przystanek. Rozczarowanie na jej twarzy było widoczne 🙂

…a nawet jak nie ma „wolnej chaty”, to TEŻ odwieź ją po randce!

Kiedyś  zastanawiałem się czy powinienem po spotkaniu, proponować dziewczynie odwiezienie do domu? Często tego nie robiłem, żeby się nie narzucać. Nie pozywać jej, że mi zależy. Chciałem być taki na maksa Alfa – „Niech sobie nie myśli!…”. Często jeszcze potem nie dzwoniłem przez 2-3dni. Błąd!

Nie powinieneś bez potrzeby wychładzać atmosfery na końcu randki. W środku możesz się trochę pobawić w różne gierki. Ale na koniec pozostawiać należy po sobie miłe wspomnienia. Inaczej możesz ją głupio stracić. 

Jeśli spotkanie poszło dobrze.  Dziewczyna Ci się podoba.  Fajnie Wam się gada, etc., to powinieneś pokazać, że Ci zależy. Zainteresować się.  Odwieź ją do domu. Jeśli wraca późno, to wręcz upewnić się, że bezpiecznie dotrze do domu. To naprawdę zrobi na niej dobre wrażenie.

A poza tym tworzy Ci wspaniałą okazję:

Jeśli mieszka sama: To zapytaj się normalnie i zwyczajnie:  „Zaprosisz mnie na herbatę i ciasteczko?” – nic nie tracisz.. A pomyśl ile możesz na tym zyskać! W najgorszym przypadku powie Ci, że „nie bo coś tam„… Odpowiesz wtedy „OK – spoko. Kupie sobie Cole na stacji„.

Jeśli nie mieszka sama: To zaparkuj samochód w jakimś dyskretnym miejscu w jej okolicy i się bardzo długo, czule i namiętnie z nią pożegnaj 😉

Mancer.

Wersja PDF: Czy nalezy odwozic dziewczyne po randce?

3 komentarze to Czy powinieneś odwieźć dziewczynę po randce?
  1. Asia
    Wrzesień 25, 2010 | 21:53

    Ja tam wolę jak facet mnie odwozi, bo przynajmniej się nie boję wracać. Ale jak się pyta, czy mieszkam sama, to staram się zwykle unikać odpowiedzi.
    Chociaż głównie tak pytają w necie – tak jakby wg mnie dając od razu do zrozumienia – to może małe rżnięcie?

  2. Marek
    Lipiec 24, 2011 | 09:12

    Tu się koleżanko mylisz. Kobieta to jak powie jedno ma zupełnie co innego na myśli. U faceta jest inaczej. Jak mówi tak myśli. Po co komplikować wszystko? Kobieta ma nerw, i się jej pytam czy chce pogadać, to choć powie, że nie, to liczy na to, że poświęci się jej czas na rozmowę. Za to facet jak jest wkurzony i mówi, że nie chce rozmawiać, to na prawdę nie chce gadać! A dalsze nalegania tylko jeszcze bardziej go wkurzają. Tak na gorąco do Asi.

    • adam
      Lipiec 24, 2011 | 12:33

      zgadzam się z Tobą całkowicie 🙂

Leave a Reply

Wanting to leave an <em>phasis on your comment?