Otwieracze – Zagadywanie do Dziewczyny

Część osób pisała mi, że mają problem z otworzeniem ostatnich materiałów, które robimy z Senseiem.Dlatego wrzucamy to wideo jeszcze raz. Tym razem na moją stronę.

Obejrzyj wideo, a potem przeczytaj moje komentarze pod spodem.

Pojawiło się kilka komentarzy ipytań, na które chciałbym odpowiedzieć.  (pisownia oryginalna)

Pytanie: Mam pytanie. Co dalej ?Jakie tematy najlepiej poruszać ? Ja najszczęsciej zaraz po „otwieraczu” biorę numer bo nie wiem co dalej z nią gadać

Odpowiedź:  Tak ma być. To naturalne. Jeśli robisz „cold approach” na ulicy, to zazwyczaj kobieta się gdzieś śpieszy. Dlatego pierwszy mówisz, że się śpieszysz (spotkanie ze znajomymi, idę do pracy, jestem umówiony gdzieś tam) i bierzesz numer, aby potem się z nią zdzwonić i porozmawiać/umówić.  Jedyna opcja, gdy warto dłużej rozmawiać, to gdy ewidentnie ona ma czas. Wtedy np. bierzesz ją za rękę i prowadzisz na kawę.  Po prostu zaczyna się randka i robisz to c się robi na randce 🙂

Pytanie:  a dlaczego niema otwieraczy na dziewczyny typu ,ciche .skromne , tak zwane cnotki nie wydymki.xd

Odpowiedź: Jest! „Cześć” – działa wyśmienicie 🙂

Pytanie: Podchodzisz do dziewczyny, stosujesz otwieracz, a ona mówi np.:”mam chłopaka”. Co wtedy robisz, co mówisz? Jak się zachować w takiej sytuacji?

Odpowiedź: To jest w zasadzie standard. To shit-test. Ona tak często powie, nawet jeśli go nie ma. Nieznajomy jest interesujący i robi dobre wrażenie -> przetestujmy czy taki jest na prawdę, czy się tylko jednego teksu nauczył :). Odpowiadasz „OK- Spoko” i kontynuujesz.

Jeśli chcesz możesz dowalić jej chłopakowi.

Ona: ” mam chłopaka”
Ty: „pewnie jest zazdrosny?”
Ona: „Tak” (zawsze przyznają rację 😉 )
Ty: „Oj… to nie dobrze. Nie sądzisz, że relacje między ludźmi powinny opierać się na zaufaniu, a nie zazdrości i strachu?”
Ona: – przyznaje Ci racje dojebując jednocześnie swojemu chłopakowi 🙂

Ogólnie gdy kobieta się wymiguje i nie chce dać Ci numeru to znaczy, że ma jakieś OBIEKCJE. Czegoś się boi. Ignorujesz jej protest i starasz się rozwalić prawdziwą przyczynę odmowy. Dopiero po tym próbujesz kolejny raz.

Typowe obiekcje:

  • Nie wiem czy nie jesteś „dziwny”.
  • Może jesteś desperatem i będziesz mnie męczył dzwoniąc 100 razy dziennie.
  • Nie daje numerów ludziom poznanym na ulicy.
  • Czy będzie się nam fajnie rozmawiało?
  • Naprawdę mam chłopaka i on się wkurzy.
  • Chcę sprawdzić Twoją spójność i pewność siebie.

Pomyśl o tym jak należy je rozwalić…  Tutaj na razie nie będę zdradzał swoich sposobów  🙂

13 komentarzy to Otwieracze – Zagadywanie do Dziewczyny
  1. NR47
    Maj 16, 2013 | 19:59

    Może jesteś desperatem i będziesz mnie męczył dzwoniąc 100 razy dziennie. – „Jasne nie mam swojego życia i nie mam co robić zatem masz gwarancję że 100 razy będę dzwonił a smsów przynajmniej 200 dziennie.” ( to mówiąc z uśmiechem zbijamy skutecznie ten test – sprawdzone w praktyce) ;))

  2. Adamlca
    Maj 16, 2013 | 21:23

    Jak dziewczyna mówi do mnie ze „ma chłopaka”to ja jej odpowiadam:”ale podobasz mi sie Ty a nie Twój chłopak”.I powiem Wam ze to działa 🙂

    • zdunek
      Maj 17, 2013 | 14:44

      Ja stosuje inne np „Nie przejmuje sie to nie przestepstwo” i kontynuluje lub „teraz masz okazje poznac prawdziwego mezczyzne ” 😛

  3. mm
    Maj 16, 2013 | 21:34

    a ten szal, to co?? ma przykuwać uwagę?? po co to??

  4. Maturzysta
    Maj 18, 2013 | 17:16

    Cześć.
    Mam pewien bardzo duży problem. Mam nadzieję, że mnie poratujesz, stary, bo nie wiem co mam robić. Przedstawię najpierw całą sytuację. Otóż…
    Spodobała mi się pewna dziewczyna. No ale oczywiście bałem się zagadać „bo koledzy”. To było przed maturą z matmy kilkanaście dni temu. Siedziała pod salą. Oczarowała mnie, ten wdzięk, gracja, uśmiech… Eh…
    Później oczywiście rozpaczałem, że się nie odważyłem podejść ale sprawdziłem czy nie pisze matury z czegoś jeszcze. No i się okazało, że pisze prawie te same przedmioty co ja czyli chemię i biologię. Niestety chemię miała w innym sektorze szkoły, więc nie mogłem jej znaleźć, a akurat biologię (to był ten piątek – wczoraj) pisaliśmy wszyscy razem na hali. No więc ucieszyłem się, że ją zobaczyłem, weszliśmy na halę, zaczęliśmy pisać. Gdy już napisałem wszystko i sprawdziłem dwa razy, zerkam do tyłu, patrzę – ona jeszcze pisze. No to se myślę: „Wyjdę i poczekam przed halą to ją złapię”. Wyszedłem, czekam, czekam, wychodzą kumple. I coś do mnie zaczynają pieprzyć. Myślę sobie: „Kur*a, won mi stąd, bo znów się nie odważę!”. No i wkońcu sobie poszli.Potem wyłażą moje pseudo-koleżanki i też mnie zaczynają zajmować. Znów się wkur*iłem. Ale na szczęście zaraz niedługo sobie poszły. Czekam, czekam… Wychodzi Ona… z koleżanką… Z lekkim uśmiechem pytam: „Jak poszło?”, a ona na to: „Do dupy!” i zaabsorbowała się rozmową z tą koleżanką, a właściwie to wyżalaniem się jej. A mnie krótko mówiąc olała.
    Wszystko przez tą jebaną maturę. Gdyby jej dobrze poszło, byłaby wesoła i byłaby w ogóle lepsza atmosfera do rozmowy. A tak to dupa. No chyba, że chodziło jej o moją zrytą japę…
    I co ja mam teraz zrobić? Ja jeszcze piszę fizykę w poniedziałek, ale ona nie. Jedyne co mogę zrobić to napisać jej coś na fejsie…
    Pisać coś do niej? Co mam napisać? To musi być coś niekonwencjonalnego… Myślałem żeby napisać jej coś takiego:
    „Apropos „do dupy” to mi dzisiaj fizyka poszła do dupy + cośtam cośtam”
    A może te zagadywanie do niej było błędem? Może powinienem odpuścić?
    Panie pomóż Pan jeśli łaska.

    • Mancer
      Maj 18, 2013 | 21:45

      To nie dotyczy ww. materiału. Jak chcesz o tym pogadać, to zapraszam na konsultacje.

      • Maturzysta
        Maj 19, 2013 | 13:41

        Jak bym miał kasę to bym chętnie skorzystał. Niestety jestem goły i wesoły (a raczej nie). Rozumiem, że nie chce Ci się pomagać za darmo. Biznes to biznes. Ale ja naprawdę nie mam skąd wziąć tej kasy, nie pracuję, starzy nie dadzą, a mi na niej zależy, chciałbym ją poznać. Jako iż nigdy nie miałem dziewczyny to naprawdę nie mam doświadczenia w takich sprawach. Jestem zdruzgotany.
        Czy istnieje choć cień szans na jakąś nieodpłatną poradę z Twojej strony?
        Pozdrawiam.

        • Kamil
          Maj 20, 2013 | 13:41

          Ja bym napisał do niej skoro masz kontakt na fesjie. Tylko nie pisz nic o maturach , skoro jej źle poszło to przywracanie złych wspomnień to kiepski pomysł. Jeśli miała wtedy kiepski nastrój to nawet jakbyś był super przystojny to raczej też by to nic nie zmieniło. Zresztą sam pewnie wiesz że jak jesteś wkur#y to masz na wszystko wyj%3e 😉 Jeśli Ci się nie uda na fejsie to trudno , tak czasem bywa i każdego to spotyka więc nie przejmuj się tym 😉

          • Maturzysta
            Maj 20, 2013 | 14:37

            No to co jej w takim razie napisać?

    • Mancer
      Maj 20, 2013 | 15:52

      Wracanie do tego co tam kiedyś przypadkiem powiedziała na odczep, jest mega słabe i zdradza Twoją desperacje (instant killer). Ona nawet nie będzie tego pamiętała. Napisz po prostu „Cześć”. W przypadku braku weny, możesz się pośmiać „już za rok matura, la la la :)”. Potem ew. umiejętnie podnieść ją na duchu i wykorzystać to jako pretekst do np. spotkania na lody w celu poprawy humoru. (chociaż jak się nie znacie w realu, to Ci odmówi prawdopodobnie – za szybko).

      Wszystko co dalej, to już zależy od tego jak się potoczy ta rozmowa i w jakim stanie będzie/ją wproawdzisz.

  5. Seba
    Maj 20, 2013 | 15:38

    Najlepiej z nią porozmawiaj! Każdy czasami ma zły nastrój! Nawet ja 😉
    Jeżeli już nigdy jej nie spotkasz, to wtedy Facebook.
    Napisz do niej ,,jak tam humorek? Nadal jesteś zła?” Dodaj do tego coś o sobie, że też ci źle poszło. Możesz też przywołać cytat, np. ,,Nie wszystko musi się udać po naszej myśli…”, albo ,,Tak w życiu bywa”, lub ,,Każdy popełnia błędy. Jesteśmy tylko ludźmi…”.
    Możliwości jest wiele. Uruchom swój umysł! 😀

    • Maturzysta
      Maj 20, 2013 | 16:39

      Mancer, dzięki naprawdę 😉 Doceniam to, że jednak nie zostawiłeś mnie z tym samym. Rzeczywiście takie „wejście” może zdradzać moją desperację (choć wydaje mi się, że na desperata to nie zakrawam, poprostu spodobała mi się). Też myślałem, żeby zacząć tak z innej beczki trochę, ale wtedy prawdopodobnie spławi mnie tekstem: „Kim jesteś? Czego chcesz? Nie zadaję się z nieznajomymi czy co tam innego” dlatego też chciałem zarzucić taki, wiesz „łącznik”. Przeca tylko mnie powiedziała „Do dupy!”. No ale może faktycznie lepiej zaufać profesjonaliście i nie zmarnować tej szansy, którą otrzymałem z dobrego serca.
      Co do spotkania – narazie sukcesem będzie jak w ogóle będzie chciała ze mną pisać. Jeżeli się będziemy dogadywać to spotkanie przyjdzie samo 🙂
      Jeśli masz jeszcze jakieś sugestie… Niekoniecznie jakieś tam super-tajne czy coś, ot zwykła rada, jeśli nie – rozumiem, to Twoja firma i szanuję to. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
      Aha i mam pisać jak najszybciej? To było w piątek, a mamy już poniedziałek. Pewnie dziś wypadałoby napisać…

      Seba, nie pogadam z nią, bo nawet nie wiem gdzie mieszka, gdzie bywa i w ogóle. Wiem tylko, że w tym roku poprawiała maturę, bo zabrakło jej punktów na stomatologię. Pozdro 😉

      • Kamil
        Maj 20, 2013 | 22:11

        Może coś z stomatologią ? Napisz np . ” to kiedy mogę wpaść na przegląd zębów” może trochę zabawne , zainteresuje ją też skąd wiesz o stomatologi skoro się nie znacie 😉

Leave a Reply

Wanting to leave an <em>phasis on your comment?