Dziękujemy za zainteresowanie… Niestety oferta już jest nieaktualna.

40 komentarzy to Kompedium Otwierania 2
  1. Mancer
    Lipiec 25, 2013 | 08:19

    Są wakacje kochani, bez spiny luźno
    bawcie się z nami, zanim będzie za późno 😉

  2. weee
    Lipiec 25, 2013 | 09:40

    Ten Merlin ma głos jak ten typek z podrywaczy z odcinka nr 76 pt.Klaudia z Lublina 🙂

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 15:08

      Hahahaha! 😀 Tak się składa, że pochodzę z Lublina… Ale to nie ja. 😀 Widzę, że jesteś na bieżąco z branżą… 😀

  3. adam
    Lipiec 25, 2013 | 11:02

    A kto to jest ten trener P co nie rucha?:) pytam z czystej ciekawosci

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 15:14

      Co konkretnie masz na myśli? 🙂

      • Mancer
        Lipiec 25, 2013 | 15:18

        Moją wypowiedź z poprzedniego posta 😉

    • Mancer
      Lipiec 25, 2013 | 15:21

      Wpisz jak w google „jak poderwać dziewczyne w 12 randek”

      A potem zastanów się, czy znasz przypadek, gdy jakaś dziewczyna chciała się z jakimś gościem 12 razu umówić na randkę, z której nic nie wynikało – bo mi się nie zdarzyło. Często nawet jak na 1wszej nie ma chemii, to już 2giej szansy nie będzie.

  4. Tygrys
    Lipiec 25, 2013 | 11:05

    Witam!
    Już od dawna śledzę losy strony mancera. Do pewnego momentu sceptycznie patrzyłem na filmiki i komentarze Mancera co do skuteczności podrywów. Jednak ostatnio (zabawnie to zabrzmi) spojrzałem na swoją dziewczynę i pomyślałem: „stać mnie na więcej”. Nie zrozumcie mnie źle – jest w porządku, ale chyba każdy przyzna, że największą ozdobą mężczyzny jest piękna kobieta u jego boku. Z wyglądu swoją bym ocenił na 5/10 wiec szału nie ma – dupy nie urywa. Dla zabicia czasu zakupiłem „sekrety randek internetowych” i chciałem zobaczyć co Mancer może mnie nauczyć. Ku zaskoczeniu jakieś 50% informacji gdzieś tam w głowie miałem, lecz nie zdawałem sobie z nich sprawy! Super jest kiedy ktoś ci to wypunktuje i przy rozmowie z kobietą możesz je wykorzystać. Efekt jest niesamowity:
    Praca mi bardzo ogranicza czas wolny więc przez ostatnie dwa miesiące umówiłem się z tylko 10cioma kobitami (powiedzmy 8/10), choć mogłem spokojnie z kilkoma jeszcze. Miesiąc, czyli 7 z 10 randek, wystarczyl żebym się przyzwyczaił do swobodnej interakcji i bawienia się w tej rozmowie z kobietą. Żadnej nie przeleciałem ani nie pocałowałem, ale tylko z tego powodu, że nie jestem typem łajdaka i nie zdradzam kobiet. NIE OZNACZA to że nie mogłem. 2 dziewczyny z tych 10, kiedy nie odpisywałem po pierwszym spotkaniu, zaczeły same pisać co się dzieje i jaki jest powód tego, że się nie odzywam! Wczoraj kupiłem „kompedium otwierania” i wydaje mi się, że ten materiał uwieńczył moje oczekiwania względem uwodzenia kobiet. Dziś zrywam ze swoją dziewczyną (i tak się nie układa – nie oceniajcie mnie) i postaram się wykorzystać wiedzę z mojego zakupu. Dam znać za miesiąc jak mi poszło! Na razie za materiał 5+

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 15:20

      Dzięki, Tygrysie! 🙂 Bardzo się cieszę, że Kompendium przypadło Ci do gustu. Cieszę się, że idziesz tak ładnie do przodu i osiągasz swoje cele. 🙂
      Co do zerwania – cóż, jeśli Twoja kobieta Cię nie zadowala, to nie ma co się pałować. Każdy ma inne oczekiwania, na pewno dla kogoś będzie bardziej atrakcyjna niż dla Ciebie. To też ważne, bo jeśli nawet chciałbyś się poświęcać dla niej i z nią być… Wcześniej czy późnij by to wyszło, a lepiej, żeby było wcześniej i mniej boleśnie. Tym bardziej, że mówisz, że się średnio układa.

      Bardzo się cieszę, że wskazałeś, że uwodzenie jest tak proste. Wielu facetów nie dostrzega tego i się stresują i spinają. Te metody są bardzo proste, trzeba je tylko sobie uświadomić i wprowadzić w życie. Skorzystaj z „Kompendium” i „Sekretów” (tutaj oddaję duży respect Mancerowi 🙂 ). Rozwijaj się, sprawdzaj testuj i wprowadzaj tę wiedzę w życie. 🙂

  5. Adam
    Lipiec 25, 2013 | 12:10

    Nie wiem jak wy ale mi np. wszystko przychodzi z trochę większym trudem niż innym , ale mam jedną zaletę że walczę do końca. I te materiały coś tam wnoszą ale jak nie praktykujesz to krytykujesz, i ogólnie w denerwuję mnie to że my Polacy mamy słomiany zapał i jak coś nie widzę to lepiej zwalić na to że inny kit wciskają , i że ustawiane jest wszystko… I całe to uwodzenie można można porównać do sztuk walki, co prawda to też mi na początku nie wychodziło , i trener chwalił wszystkich tylko nie mnie , ale byłem cierpliwy i chodziłem 5 razy w tygodniu , przy czym inni ograniczyli się do 2 , i mimo to że byłem na początku do dupy , i wszyscy klepali mnie po ryju, i dużo razy chciałem zrezygnować. Ale pewnego dnia zauważyłem że jestem coraz lepszy i w końcu przy sparingu udało mi rozciąć trenerowi wargę, mina trenera boska. I wtedy zrozumiałem że warto było…. i zauważyłem że teraz inni trochę mi zazdroszczą. Tak samo jest tutaj , chłopaki dzielą się z wami co im wchodzi i dają wskazówki , co im wchodzi, ale jeśli tego nie przetestujesz to nic nie daje . To jest tak jak Ci faceci co się interesują sztukami walki w TV a a weźmiesz gościa sprzed TV i mu naklepiesz , bo nie ma siły ani doświadczenia. Tak samo jest w każdej dziennie życia. Wiec nie pierdol ty zrób coś z tym…

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 15:24

      Adamie! Brawo, stawiam browara za to, co napisałeś! 🙂

      Ja też kiedyś uprawiałem sztuki walki (głónie Tae Kwon Do i Krav Magę) i jest dokładnie tak, jak mówisz. Chcesz dojść do perfekcji? To musisz, z przeproszeniem, zapierdalać. Każdy by chciał schudnąć, czy przypakować, ale coś z tym zrobić to już mało komu. A w ciągu roku można tyle osiągnąć…

      I tak samo z uwodzeniem. Pewnie idzie Ci trochę słabiej w porównaniu z innymi, bo masz mniej doświadczenia. Ale spoko, pamiętaj, żeby porównywać się z samym sobą i zanim zrobisz kopnięcie z wyskoku z obrotu opanuj kopnięcia stopujące, potem na głowę… 😉 Jak wiesz, systematyczność to najważniejsza rzecz, jeśli chce się osiągnąć sukces. 🙂

  6. realista
    Lipiec 25, 2013 | 12:42

    Mancer dzięki za odpowiedz ….
    To całe uwodzenie to po prostu przetłumaczona filozofia PUA (The Pick Up Artist) ze Stanów Zjednoczonych. Większość tych teorii to po prostu nonsens. Za to świetne się sprzedaje i jest milionowym biznesem.
    Czy nie fajnie jest wierzyć w to, że możesz mieć każdą kobietę i co tydzień inną? W sumie, to możesz mieć, co tydzień inną. Wiesz dlaczego? Bo na więcej nie będzie miała ochoty. Ludzie ze społeczności uwodzenia mają straszny problem emocjonalny… Szukają potwierdzenia swojej wartości w seksie z wieloma kobietami. Niestety to ich nigdy nie doprowadzi do wysokiego poczucia własnej wartości, a będzie tylko ucieczką od problemów. Załataniem jakiegoś emocjonalnego głodu,braku panowania nad ciśnieniem w spodniach takich desperatów seksualnych jest masa wiadomo jak dziewczyny na takich reagują…
    Nauka o uwodzeniu posiada jeszcze jedną wielką dziurę w swoim systemie. Mianowicie taką, że pokazuje jak prowadzić znajomość prosto do łóżka i wszystko kręci się wokół seksu. A co jeśli Ty nie chcesz sypiać z kobietami po jednej imprezie lub pierwszej randce…
    Chcesz po prostu mieć dziewczynę, z którą będziecie się poznawać, chodzić na randki, a w przyszłości może nawet zostaniecie małżeństwem…
    Czy ktoś to w ogóle wziął pod uwagę?
    Uwodzenie nie daje żadnego planu działania na temat chodzenia z kobietą. Pewnie dlatego, że nawet nie mają stałych dziewczyn Ci ludzie. Oni zaliczają łatwe panny w dyskotekach i to wszystko na co ich stać. I to i tak dla nich sukces, bo wielu wciąż szuka magicznych pigułek na zaciąganie kobiet łóżka. Myślą, że tam znajdą szczęście. Biedni.
    Uwodziciele nie komunikują cech stałego chłopaka, ponieważ oni od pierwszej sekundy subkomunikują kobiecie seksualne zainteresowanie. Dają im do zrozumienia, że szukają przygody a nie związku, co u większości normalnych dziewczyn budzi niechęć. Wtedy olewają taką i szukają bardziej wyzwolonej kobiety, która jest chętna na szybki seks. A większość kobiet nie chce faceta, który je oleje, gdy dostanie to, czego chce. Większość normalnych dziewczyn, chce po prostu stałego chłopaka.
    pozdrawiam

    • Mancer
      Lipiec 25, 2013 | 13:54

      Oj stary, znów piszesz nieprawdę. Serio. To tak nie działa. Krótko w punktach.

      1 – Tak PUA powstało w USA.

      2 – Ja nie jestem żaden PUA. Nigdy nie chciałem i nie uważam się za takiego.

      3 – Co tydzien inna to bez problemu 😉 . Obecnie gdy jestem singlem sypiam średnio z 3 nowymi co tydzień. Raz mi się zdarzyło nawet z 3 różnymi tego samego dnia. Ale nie robię tego aby powiększyć „licznik” i podbudować ego. Robię to, aby sprawdzić i dobrze poznać te dziewczyny, zanim zdecyduje się wejść w związek. To jest moja motywacja.

      4 – My ( czyli np. Vekan, Feniks, ja ) nie mamy problemów emocjonalnych. Powiedziałbym nawet że w tej kwestii radzimy sobie dużo lepiej niż przeciętny facet. Mamy normalne dziewczyny i normalne długie związki. Mój ostatni trwał ok 3 lata.

      5 – „Uwodzenie nie daje żadnego planu działania na temat chodzenia z kobietą” – a po co Ci jakiś plan? CHODZENIE z dziewczyną to było w podstawówce, gdy po pół roku odważyłeś się potrzymać ją za rączkę. W dorosłym życiu to tak nie działa. Jak masz +18 lat, to spotykasz się z kobietą raz, ew. drugi, idziecie do łóżka. Jeśli wam ze sobą dobrze i te spotkania trwają, to naturalnie powstaje z tego związek. Jeśli nie potrafisz szybko seksualnie zainteresować kobiety swoją osobą to znaczy, że po prostu jesteś kiepski w te klocki. Im więcej czasu na to potrzebujesz, tym będziesz miał mniejsza skuteczność i doświadczysz większego odrzucenia.

      6 – ” seksualne zainteresowanie” jest KONIECZNE aby powstał związek. Jeśli go nie ma, to jesteś dla niej jak BRAT. Jesteś aseksualnym kolegą, z którym fajnie się rozmawia, ale do łóżka NIGDY nie pójdzie. Jeśli od początku interakcji nie będzie seksualnego zainteresowania, to kobieta powie Ci, że „Nie ma chemii”, „Nic do Ciebie nie czuje”, „Lubię Cię, ale tylko jako kolegę”, albo ew. „Nie jesteś w moim typie – nie pasujemy do siebie”.

      Natomiast jeśli potrafisz działać na nią seksualnie pociągająco, to nie liczny się jak wyglądasz, czy ile kasy masz. Ona będzie chciała z Tobą być, kochać się z tobą i troszczyć się o Ciebie.

      Nie bój się seksualności. Sprawienie aby kobieta CHCIAŁA się z tobą kochać to podstawa i kwintesencja uwodzenia.

      7 – Seks jest PODSTAWĄ związku. Musisz szybko sprawdzić jak do siebie pod tym względem pasujecie. Bez tego być może tylko tracisz czas..
      Jeśli nie będzie się Wam układał, to gwarantuje Ci, że dojdzie do zdrady i rozpadu.

      • Aleksander
        Lipiec 25, 2013 | 14:42

        Włączę się do dyskusji, aby rozgraniczyć pewne fakty. Jako katolik wierzący i przytakujący oraz żywo interesujący się psychologią postaram się kilka rzeczy rozgraniczyć.
        1. Rzecz najważniejszy. Chociażby z biologicznego punktu widzenia człowiek stworzony jest do rozmnażania się. w tym celu szuka najlepszej osoby by z nią uprawiać seks, a następnie wychować potomstwo. Czy z seksem czekać do ślubu czy jechać na pierwszej randce, zależy od woli osób. Niemniej fakt najważniejszy: przy podrywaniu trzeba wprowadzać seksualność, atrakcyjność, jeśli chce się poderwać, a nie zaprzyjaźnić z daną osobą. Ba, nawet do rozmów z osobami, z którymi nie chce się uprawiać seksu należy wprowadzać atrakcyjność, bo wtedy jest się lepiej postrzeganą osobą.
        2. Owszem, „zwodowi podrywacze” mają problemy z osobowościami. Zawsze cytuje tu Spider-mana „Wielka moc to także wielka odpowiedzialność”. Trzeba umieć panować nad swoimi możliwościami i nad sobą. I zdaje się, że Mancer nie ma z tym problemu.
        3. Problem mają za to osoby, które tkwią cały czas w utartych schematach relacji z ludźmi (mówiąc ogólniej). Tkwią w nich, tkwią, są nieszczęśliwi, ale nie robią inaczej, bo tak nie wypada, bo tak nie wolno, bo co o mnie pomyśli, a może się obrazi itd. To są tzw. mechanizmy obronne, które nie pozwalają ludziom dążyć do zrozumienia pewnych spraw i do własnego szczęścia.

        • Merlin
          Lipiec 25, 2013 | 16:21

          Brawo, Aleksander! 🙂 Dokładnie tak.

          1. Powiedziałbym, że seksualność to cały sposób bycia charakterystyczny dla mężczyzny bądź kobiety. I ta seksualność to np. podanie ręki kobiecie wysiadającej z tramwaju. 🙂

          2. Jeśli nie jest to kwestia wyboru stylu życia, to tak, to może być duży problem. Zresztą, jak ktoś jest szurnięty, to zdrowa osoba najczęściej tę osobę rozpozna. 🙂

          3. Dokładnie. Boimy się nie konsekwencji realnych wydarzeń, które już zaszły, lecz… Czegoś, co naszym zdaniem mogłoby się wydarzyć. Przy czym, nie mamy żadnych przesłanek ku temu poza własnymi przekonaniami i wyrywkowymi doświadczeniami. 😉

          • Andrzej
            Lipiec 25, 2013 | 18:16

            ,,3 – Co tydzień inna to bez problemu 😉 . Obecnie gdy jestem singlem sypiam średnio z 3 nowymi co tydzień. Raz mi się zdarzyło nawet z 3 różnymi tego samego dnia. Ale nie robię tego aby powiększyć „licznik” i podbudować ego. Robię to, aby sprawdzić i dobrze poznać te dziewczyny, zanim zdecyduje się wejść w związek. To jest moja motywacja.” –
            Jak mamy budować zdrowe związki z kobietami, skoro sugerujesz żeby zaciągać ja po pierwszej,drugiej, trzeciej randce do łóżka. I jak mamy wchodzić w związki z kobietami, które na takie propozycję przystępują? Przecież to zwyczajne dziwki, jakich teraz po ulicach kręci się wiele. Dziwki, które szukają huja do dupy na jedną noc. I nie pieprz głupot, że to zwykłe testowanie ich fizyczności.

            ,,Robię to, aby sprawdzić i dobrze poznać te dziewczyny, zanim zdecyduje się wejść w związek.” – jeżeli My mamy opierać związki na jebaniu (napisałeś tak w pkt. 3) , to powiedz mi co zrobić jak dziewczyna znudzi Nam się w łóżku? Przecież seks to podstawa związku. Na czym wtedy Ja jako Twój adept i inni mamy się opierać?

            ,,4 – My ( czyli np. Vekan, Feniks, ja ) nie mamy problemów emocjonalnych. Powiedziałbym nawet że w tej kwestii radzimy sobie dużo lepiej niż przeciętny facet. Mamy normalne dziewczyny i normalne długie związki. Mój ostatni trwał ok 3 lata” – najpierw zaliczasz 3 laski dziennie a poźniej wchodzisz w 3 letni związek? I nagle przestajesz szukać innych kobiet ? Jakoś mnie nie przekonujesz. To tak jakby jeździć ferrari a później przez 3 lat przesiąść się na malucha, mimo że ferrari stoi w garażu i ciągle jesteś jego właścicielem.

            ,,My ( czyli np. Vekan, Feniks, ja ) nie mamy problemów emocjonalnych. Powiedziałbym nawet że w tej kwestii radzimy sobie dużo lepiej niż przeciętny facet.:” – każda dziwka z ulicy powie to samo, ja nie mam problemów emocjonalnych, jestem lepsza niż inne kobiety, bo zaliczyłam pół stadionu facetów. Mancer czemu chcesz zrobić z nas męskie dziwki? Czemu ?

            ,,5 – „Uwodzenie nie daje żadnego planu działania na temat chodzenia z kobietą. Jeśli wam ze sobą dobrze i te spotkania trwają, to naturalnie powstaje z tego związek.” – a po co Ci jakiś plan?” – to po co mi plan działania jak poderwać kobietę?? Przecież ona mnie chce albo nie, albo chce iść ze mną na randkę naturalnie albo nie. Po co planować co mam powiedzieć, po co mam planować co niej napisać przez sms? Po co mam planować co powiedzieć przez telefon? Po co mnie tego uczysz skoro twierdzisz, że to zbędne. Po co mi Twoje rady ? Po co skoro mówisz że wszytko powinno się rozwijać naturalnie.

            ,,6 – ” seksualne zainteresowanie” jest KONIECZNE aby powstał związek. Jeśli go nie ma, to jesteś dla niej jak BRAT. Jesteś aseksualnym kolegą, z którym fajnie się rozmawia, ale do łóżka NIGDY nie pójdzie. Jeśli od początku interakcji nie będzie seksualnego zainteresowania, to kobieta powie Ci, że „Nie ma chemii”, „Nic do Ciebie nie czuje”, „Lubię Cię, ale tylko jako kolegę”, albo ew. „Nie jesteś w moim typie – nie pasujemy do siebie”.” – a co jeśli to normalna dziewczyna, która nie szuka seksu na drugiej randce. Co jeśli to dziewczyna, która widzi w facecie coś więcej niż tylko jego penis? Co jeśli będę chciał ją wziąć do łóżka a ona mnie spoliczkuje i powie ,,nie jestem dziwką”. Co jeśli stracę super kobietę, przez Twoje rady. Będę sie musiał związać z dziwką z ulicy. A co jeśli ta dziwka po za seksem nie da nic od więcej. A co jeśli będzie na mnie patrzeć jak na kawłek mięsa i ja na nią też. Bedzię z tego Mancer dobry związek? Mancer – Nie. Dlatego to pisze , ponieważ mówisz brednie.

            Pozdrawiam
            Andrzej

          • Mancer
            Lipiec 25, 2013 | 20:41

            @ANDRZEJ to o czym piszesz wyraźnie świadczy, że masz „Zespół Madonny i ladacznicy”. Nie obrażaj się proszę, tylko wrzuć sobie tą frazę w google i przeczytaj pierwsze kilka wyników, które Ci wyskoczą…
            Takie zachowanie jest sklasyfikowane jako patologia i się to leczy. Mówię poważnie. Sam sprawdź.

            Przez to nie będziesz nigdy w stanie stworzyć szczęśliwego związku z kobietą… bo problemem będzie seks.

            Chcesz niewinną kobietę? – to idź do przeczkola.

            To że kobieta chce uprawiać z tobą seks, to NIE ZNACZY że jest dziwką. Nie wiem w ogóle jak można tak pomyśleć? To oznacz, że podobasz jej się na tyle, że chce Ci dać to co ma najlepszego.

            Dalsza dyskusja z Tobą nie ma większego sensu. Tu jest potrzebny seksuolog, albo psychoterapeuta.

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 16:16

      „To całe uwodzenie to po prostu przetłumaczona filozofia PUA (The Pick Up Artist) ze Stanów Zjednoczonych.”

      Nie, to nie jest przetłumaczone PUA ze Stanów. Owszem, są elementy wspólne, tak samo jak w różnych sztukach walki walki się pięściami, ale gwarantuję Ci, że trenerzy cały czas udoskanalają i doszlifowują swoją wiedzę i doświadczenie do rzeczywistości. Porównaj sobie moje materiały i np. mojego idola sprzed kilku lat, Mystery’ego. Szybko dostrzeżesz, że więcej różnic niż podobieństw. Szczerze zachęcam Cię, żebyś uważał na takie generalizacje, bo sam sobie wyrabiasz jakąś opinię, która będzie Cię niestety blokowała przed dalszym rozwojem i nauczeniem się czegoś nowego. Sprawdź, porównaj.

      „W sumie, to możesz mieć, co tydzień inną. Wiesz dlaczego? Bo na więcej nie będzie miała ochoty.”
      Prawda jest taka, że łatwiej jest utrzymać kochankę niż znaleźć nową. 🙂 Widzisz, jeśli jesteś sprawdzoną partią, to kobieta do Ciebie wróci.

      „Ludzie ze społeczności uwodzenia mają straszny problem emocjonalny… Szukają potwierdzenia swojej wartości w seksie z wieloma kobietami.”
      A to jest często prawda, potrzeba bycia kochanym i podziwianym to coś normalnego. Gdy tego nie mamy, opada nasze poczucie własnej wartości. Dotyczy to jednak KAŻDEJ dziedziny życia, także finansowej, czy sportu. Ilu znasz kolesi, którzy pakują dla lepszego samopoczucia? A ilu znasz ludzi, którym poprawiają samopoczucie sukcesy zawodowe? Także to nic nienaturalnego, Ty też na pewno robisz rzeczy, przez które czujesz się lepiej.
      Co do seksu z wieloma kobietami, no to tutaj jednak MUSZĘ się z Tobą nie zgodzić. Widzisz, przed każdym szkoleniem kursanci wypełniają ankiety. I wyobraź sobie,że 98% (szacując) chce się kiedyś związać. Chcą nauczyć się uwodzenia, poprawić relacje towarzyskie, chwilę poszaleć i pobawić się, a potem znaleźć sobie kochającą, wartościową, piękną i inteligentną kobietę, z którą się zwiążą. Zazwyczaj w perspektywie 3-5 lat chcieliby założyć rodzinę.

      „Mianowicie taką, że pokazuje jak prowadzić znajomość prosto do łóżka i wszystko kręci się wokół seksu.”
      Owszem, seks sprzedaje, jak to mówią marketingowcy. 😉 I tak, wszystko kręci się dookoła seksu. Wiesz jakie jest jedno z pierwszych pytań, jakie zadaje terapeuta małżeński przychodzącej parze? Czy jest seks. Jak nie ma seksu, nie ma atrakcyjności seksualnej (nie mylić z fizyczną!), to relacja seksualna (czyli oparta na byciu mężczyzną i kobietą, a nie tylko łóżku) zamienia się w relację partnerską. Zresztą znany jest syndrom brata i siostry, gdy małżeństwo po pojawieniu się dzieciaków rezygnuje z pożycia i de facto są tylko sublokatorami o wspólnym budżecie.
      Seksualność jest bardzo ważna, Realisto, koniecznie o tym pamiętaj. Dzisiaj mówi się np. o seksie po 60-tce i seksuologowie zgodnie przyznają, że to pomaga utrzymać związek w szczęściu. Jesteśmy istotami seksualnymi, czy tego chcemy, czy nie. Taki jest cel łączenia się w pary – aby się kochać. Jeśli nie pójdziesz z nią do łóżka – to zostaniecie kolegami.

      „A co jeśli Ty nie chcesz sypiać z kobietami po jednej imprezie lub pierwszej randce…”
      A gdzie Ci ktoś każe coś takiego robić? 😉 Może być druga, trzeci randka… Bylebyś nie pocałował jej dopiero na 10-tej, czy 20-tej, bo tak długo zazwyczaj kobieta nie wytrzyma.
      No chyba, że poznaliście się na neokatechumenacie. 😉
      Od siebie dodam, że jeśli jest niesamowita chemia na początku, to jest też od razu popęd. Większość moich związków naturalnie od razu zaczynała się od seksu (ale nie tylko seksu, dla mnie kobieta musi mieć co powiedzieć).

      „Czy ktoś to w ogóle wziął pod uwagę?
      Uwodzenie nie daje żadnego planu działania na temat chodzenia z kobietą.”
      Bo najwięcej problemów jest przed związkiem. Jeśli ktoś nie potrafi być szczery, podejść, zagadać, poflirtować, o seksie nie wspominając – to po kiego grzyba mu informacje o rozwiązywaniu problemów w związku??? Tylko sobie głowę zaśmieci.
      Pomijam to, że umiejętność flirtowania, budowania napięcia seksualnego, poczucie humoru, itp. są NIEZBĘDNE także w związku. Owszem, w związku zmienia się głównie jedna reguła – o ile w uwodzeniu trzeba być trochę zachowawczym, to w związku trzeba być szczerym i zaangażowanym.

      „Uwodzenie nie daje żadnego planu działania na temat chodzenia z kobietą. Pewnie dlatego, że nawet nie mają stałych dziewczyn Ci ludzie. Oni zaliczają łatwe panny w dyskotekach i to wszystko na co ich stać.”
      A ilu z nich poznałeś? 🙂 Wiesz, masz prawo mieć swoje przekonania, ale moje doświadczenie mówi mi co innego. Mój najdłuższy związek trwał 3 lata i 3 miesiące. 😉

      „Uwodziciele nie komunikują cech stałego chłopaka, ponieważ oni od pierwszej sekundy subkomunikują kobiecie seksualne zainteresowanie.”
      Wpadasz tutaj w jedno z najpopularniejszych przekonań wśród facetów. Tymczasem cholernie nieprawdziwe. Popatrz sobie na romanse, na archetyp kochanka, atrakcyjnego faceta. Jest mnóstwo filmów dla kobiet, które bardzo poruszają ich serca i odpowiadają na pragnienia. Zazwyczaj romantyczny bohater stanowi WYZWANIE dla kobiety i jest z ZUPEŁNIE innego świata. Bardzo często to fantastyczny facet, ale kiepska partia. Popatrz na Toma Cruise’a w Top Gunie, popatrz na Johnny’ego Deppa w Czekoladzie, Mickey Rourke w 9 i /12 Tygodnia, przyjrzyj się całej masie komedii romantycznych, ba!, nawet Zmierzchowi. 😀 I wtedy złapiesz, że fascynacja jest od razu, facet bardzo często stanowi nieokiełznany ideał, jest trudny. Zresztą, jak w typowym romansidle wygląda fabuła? Poznają się, miłość od pierwszego wejrzenia, ale nie pasują do siebie, coś się dzieje, wszystko się wali, potem on/on/oboje postanawiają zrobić coś, aby odzyskać związek. Kobiet nie kręcą grzeczni, cisi chłopcy, kobiety chcą być z silnymi, ambitnymi zdobywcami. I nie musisz być Conanem Barbarzyńcą, wystarczy, że będziesz dla niej najlepszą opcją.

      „Dają im do zrozumienia, że szukają przygody a nie związku, co u większości normalnych dziewczyn budzi niechęć.”
      Jest WRĘCZ ODWROTNIE. Polecam Ci poszperać po Internecie i znaleźć artykuły o miłości. W ostatnich badaniach jasno potwierdzono, że mężczyźni zakochują się znacznie szybciej niż kobiety. To ma swój sens i podłoże biologiczne (bo wierny i oszalały na punkcie kobiety partner zrobi wszystko dla niej i potomstwa). Kobiety natomiast są znacznie ostrożniejsze i wolniej się angażują, natomiast trwalej. Dlatego tak łatwo przestraszyć kobietę zbyt szybkim zaangażowaniem. I nie jest to coś rzadkiego, moja była ciągle narzeka, że Ci wszyscy faceci to by chcieli od razu dom założyć i zrobić jej dzieci.
      Naprawdę, poczytaj o seksualności kobiet, bo żyjesz masą mitów. Nie zrozum mnie, źle, też tak kiedyś myślałem, ale później przekonałem się jak bardzo dalekie to jest od rzeczywistości.

      „A większość kobiet nie chce faceta, który je oleje, gdy dostanie to, czego chce. Większość normalnych dziewczyn, chce po prostu stałego chłopaka.”
      Nie wiem, ile masz lat, ale może stąd się bierze takie piękne, idealistyczne podejście. 🙂 Młode kobiety często żyją takimi właśnie obrazami, bo wmawiają im to My Little Pony i księżniczki Disneya. Tak samo jak facetom, że mają być potężni, niepokonaniu, bez łezku w oku i niewzruszeni.
      KOBIETY MAJĄ POTRZEBY SEKSUALNE. I gwarantuję Ci, że jeśli miałeś wcześniej jakąś kobietę, to tak naprawdę robiła rzeczy, o które byś jej nie podejrzewał. Kobiety lubią seks, przygody, romanse, ryzyko… Nie znaczy, że robią to po kiblach i z każdym, kto popadnie, ale jeśli dany facet jest fajny – to idą do łóżka. No po prostu, bez żadnej magicznej, romantycznej otoczki. I są to bardzo wartościowe kobiety.

  7. Arek
    Lipiec 25, 2013 | 12:46

    Mancer dawaj jakiś nowy materiał od siebie!! A nie jakiegoś „Merlina” promujesz.. Z całym szacunkiem dla niego, ale do mnie on jakoś nie przemawia.. Pozdrawiam 🙂

    • Mancer
      Lipiec 25, 2013 | 13:08

      Spoko – za ok. 1,5 miesiąca będzie bomba ode mnie… Na razie testuje jeszcze rożne rzeczy (wczoraj miałem znów 3kącik 😉 ), ale wygląda na to, że zupełnie przypadkowo odkryłem coś, co robi zwarcie w kobiecej głowie i powoduje, że wchodzisz na zupełnie inny poziom.

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 16:22

      Hahaha, spoko, nie muszę być w typie każdej kobiety i w typie każdego kursanta. 😀 Pozdrawiam! 🙂

  8. Karol
    Lipiec 25, 2013 | 12:50

    Czy jest możliwość zakupu samego e-booka Kompendium Otwierania bez DVD z podejścia? Nie chodzi o to żeby zaoszczędzić czy coś, pozdrawiam

    • Mancer
      Lipiec 25, 2013 | 13:10

      A czy jest jeszcze ktoś chętny tylko na jedną rzecz z zestawu?

      Jeśli tak, to może w sobotę coś wymyślimy.

      • Merlin
        Lipiec 25, 2013 | 16:23

        Ja miałem z kolei zapytanie o samo nagranie. 🙂

        • Henryk
          Lipiec 6, 2015 | 20:42

          Ja też jestem chętny na materiały.

  9. Piotr
    Lipiec 25, 2013 | 13:53

    generalnie problemem jest pustka w głowie-z definicji na wikipedi zjawisko to występuje u osób introwertycznych poniewaz korzystają oni z pamięci długotrwałej…owszem,jak mam na zagadanie troche wiecej czasu to nawet czasami mi sie to udaje,ale niestety mózgu nie zmienię…gdyby w moim przypadku działał inny mechanizm-taki jak u ekstrawertykow czyli tzw bajerantów to by było spoko…ale tak nie jest…a co do „realisty” laski różnie reagują…czasami także niemiło…
    lub tak obojętnie…ale prawda jest też taka że duzo kobiet poznaje facetów na studiach…szkole…pracy…dysce-dupą porusza i może wybierać…dlatego nie dziwie się realiście że ma takie negatywne podejście…bo naprawde trzeba mieć mocno odporną psychike na zlewki…ile razy można być zlewanym?to że kobiety dobrze reagują nie powoduje,że ta laska jest ze mną…owszem…dobrze że pomagacie,ale pewne programy społeczne naprawdę trudno przeskoczyć…laski się boją być same i zawsze jakiegoś kolesia mają-stąd tekst”mam chłopaka”…lub wiedzą że jakiś się zawsze znajdzie…zreszta laski też podbijają do facetów-co mi jedna taka powiedziała…

    • Mancer
      Lipiec 25, 2013 | 14:02

      Ja też jestem INTROWERTYKIEM i nawet dość ekstremalnym. To w niczym nie przeszkadza. Kobiety są wszędzie – nie tylko na imprezach.

      Zresztą ekstrawertycy też mają problemy z kobietami 😉

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 18:35

      Pamiętaj, że nie ma 100% introwertyków. Każdy jest po części introwertykiem i ekstrawertykiem. Introwertyzm pewnie bardziej się objawia u Ciebie w relacjach z kobietami, a masz trochę więcej ekstrawertyzmu przy kumplach albo pisząc coś na Fejsie. 😉
      To jest kwestia nawyków moim zdaniem, nic sztywnego. Tym bardziej, że ja sam każdy dzień i wieczór spędzałem przed kompem w domu. Jak widać – można wyjść z tego i nauczyć się ufać ludziom. 🙂

      Co do problemów, to introwertyk je trawi, gryzie się z tym, podczas, gdy ekstrawertyk je przepracowuje wyrzucając z siebie. Ale z drugiej strony każdy z nas potrzebuje chwilę, aby się nad sobą zastanowić.

      Pamiętaj też, że ona nie odrzuca Ciebie! Ona odrzuca tylko jakąś swoją wizję tego, kim jesteś. Jakiś obraz, który ma w swojej głowie. Zbudowany na własnych przekonaniach, przeświadczeniach i poglądach. Z Tobą nie ma praktycznie nic wspólnego.

      „laski się boją być same i zawsze jakiegoś kolesia mają-stąd tekst”mam chłopaka””
      Najczęściej jest to jednak próba spławienia, bo coś się robi niewłaściwie albo po prostu się jej nie podobasz. Ma do tego prawo. Bo… No właśnie, czy ktokolwiek wierzy jeszcze, że kobiety chodzą do klubów potańczyć? 😀 W szpilkach, 12 cm., żeby sobie zniszczyć układaną godzinę fryzurę? 😉

  10. Artur
    Lipiec 25, 2013 | 15:25

    Szkoda, że są tacy frajerzy którzy to negują jednak dzięki nim mamy więcej kobiet dla nas:)

    Ludzie w to nie wierzą: mowa ciała, zagadywanie itd.
    Sam gdy o tym wspomnę koledzy się śmieją więc nie dziele się wiedzą a oni wierzą, że mam szczęście lub coś…

    Wierzą też, że laski lecą na auto w ten sposób sami zakładają sobie kajdanki na ręce co za tym idzie takie kobiety właśnie poznają
    i utwierdzają się w swej opinii.

    Jeszcze nigdy nie zarywałem w aucie! Ale może kiedyś… kto to wie:)

    SZACUN ! MANCER ROBISZ KAWAŁ DOBREGO MATERIAŁU

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 18:36

      Hehehehe, ja nie mam samochodu i nigdy nie miałem, nie licząc służbowego Berlingo 5 lat temu przez jakieś 3 miesiące. 😀 Da się? DA SIĘ! 😀

  11. Mariusz
    Lipiec 25, 2013 | 17:54

    Pamiętam, Robert Marchel miał dobry programik do rozmowy, riposty – sprawiał wrażenie dr housa :))

    Mancer to był mocny pojazd po poglądach realisty, albo wyraźny sygnał do zmiany ‚livestyle’
    solidne materiały!:) ogarnę finanse i piszę mail w sprawię czasu na skype

    • Merlin
      Lipiec 28, 2013 | 00:21

      Dwa słówka o kasie, zanim wyjdę na imprezę. 😉 Mówi się, że kobiety patrzą tylko na hajs albo że wręcz w ogóle nie patrzą na hajs. Prawda jest taka, że pieniądze nie załatwią Ci miłości i udanego związku, ale z drugiej strony… Każda kobieta woli związać się z fantastycznym i ustawionym facetem niż z fantastycznym i odkładającym przez pół roku na buty.
      W uwodzeniu nie ma liczb naturalnych, że albo będzie 0, albo będzie 1. Jest jeszcze cała masa ułamków po drodze… 😉 Grunt w tym, żeby kawałek po kawałku stawać się coraz to lepszym. 🙂

  12. Mateusz
    Lipiec 25, 2013 | 18:33

    Wszystko ładnie pięknie cała teoria w głowie, ale nie moge się przełamać żeby podejść i tu się nawet nie rozpoczyna cała zabawa
    Mam super motywacje i poczucie wartosci w głowie zero negatywnych mysli ale jest jakaś blokada przez którą nie moge przebrnać zeby podjąć działanie gdy już widze fajna dziewczyne, myślę że któryś z was może mi coś poradzić, ale nawet bez tego będe próbował przez to przebrnąć.

    • Merlin
      Lipiec 25, 2013 | 18:38

      Dużo strategii na takie przełamanie znajdziesz w Kompendium.
      Na szybko – nie koncentruj się na blokadzie, ale na przełamaniu. Próbuj, od najprostszej rzeczy. Sprawia Ci problem powiedzieć „Przepraszam, ktora godzina?” do kobiety? Zacznij od tego.

  13. Sebuch
    Lipiec 25, 2013 | 22:41

    Mam pytanko do Merlina:

    Maćku, co to jest, co ty mówisz ten 1 sposób na rozpoczęcie rozmowy po otwieraczu? To jakaś indywidualna konsultacja, czy parę twoich rad specjalnie do produktu, czy jakis webinar?
    Czy wideo, które jest dorzucone do Kompendium, nie jest tylko o podchodzeniu, ale również od słuchania twoich rad? Mam na mysli to, co mówisz od 12:55. Pewnie jest więcej sposobów 😉 Czy Ty to również mówisz w tym wideo? To jest częsc tego wideo w produkcie?

    • Mancer
      Lipiec 26, 2013 | 00:22

      To jest fragment wideo z pełnego kursu. Są tam podejścia, oraz właśnie tego typu praktyczne porady jak sobie poradzić z różnymi problemami.

    • Merlin
      Lipiec 28, 2013 | 00:30

      Tak, to fragment pełnego kursu, tak jak mówi Mancer. 🙂 Jest jeszcze jeden sposób na sytuacje, gdzie kobieta słabo reaguje, a jest on banalnie prosty i łatwo prowadzi do dalszej rozmowy. Nie raz uratował mi sytuacje na pozór beznadziejne rozkręcając dalej rozmowę i przebijał się przez pierwsze lody. 🙂

  14. Dominik
    Lipiec 26, 2013 | 14:18

    Oglądałem oba filmy i czytałem komentarze „realisty”

    Uważam, że Pan Paweł G. Bo o niego Manckowi chodzi ma dość ortodoksyjne poglądy na temat podchodzenia do kobiet na ulicy czy w galeriach.
    Zgodzę się iż jest to wyższa szkoła podrywu aniżeli w klubie ale kiedy widzę kobietę, która mi się podoba, to czemu mam zaakceptować utratę poznania jej, zwyczajnie laskę mijając na ulicy i jeśli mam jaja, to max pośle uśmiech w jej kierunku.
    To jest głupie i tchórzliwe. Jesteśmy tu po to by brać los we własne dłonie.

    Powiem nawet więcej. Parę dni temu udało mi się poderwać pewną blondynę, która była w galerii na zakupach z mamą. W nawiasie. Ja mam 20lat, ona 18.
    Podchodzę, kłaniam się delikatnie przed mamą i przedstawiam się „bardzo mi miło, mam na imię Dominik”
    Szczery uśmiech i pozytywne nastawienie sprawiły, że chwilę porozmawiałem. Nie pytałem Gabrysi o numer telefonu lecz jej mamy „czy mogę prosić o numer pani córki? ”

    Nie będę wszystkiego streszczał ale kurcze, da się? Jasne!
    Choć mimo wszystko dla mnie jest to nadal spore wyzwanie.

    Pytanie: czy z panem G. macie jakieś zatargi? Odebrałem jego maila w, którym dość mocno krytykuje „uwodzenie na ulicy”
    Ja straciłem do niego zaufanie po tym jak na YT powiedział, że od wzięcia numeru trzeba czekać 5 dni minimum – LOL!
    Po przeczytaniu Biblii i ninja czekanie tydzień wydawało się głupie.

    • Piotr
      Lipiec 27, 2013 | 08:59

      mów otwarcie ze chodzi ci o Pawła Grzywocza…

    • Merlin
      Lipiec 28, 2013 | 00:49

      „Zgodzę się iż jest to wyższa szkoła podrywu aniżeli w klubie”

      50-50. 😉 Z jednej strony tak, bo wymaga większej asertywności, bo przecież w klubie zagadywanie do lasek jest „normalniejsze” niż zagadywanie na ulicy. Z drugiej strony, w klubie kobiety spodziewają się bycia podrywanymi i mają tzw. bitch shield. Na ulicy natomiast ten mechanizm „obronny”, a raczej odruch obrony przed najebanymi frajerami 😉 jest minimalny. Nie ma głośnej muzyki, ale często trzeba być bardziej asertywnym i można skutecznie wykorzystać element zaskoczenia na swoją korzyść. No ale to już szerszy temat.

      „ale kiedy widzę kobietę, która mi się podoba, to czemu mam zaakceptować utratę poznania jej, zwyczajnie laskę mijając na ulicy i jeśli mam jaja, to max pośle uśmiech w jej kierunku.
      To jest głupie i tchórzliwe. Jesteśmy tu po to by brać los we własne dłonie.”

      Masz u mnie browara. 🙂 Bardzo, bardzo mądre podejście. Nie dlatego, że jest jakoś wydumane, czy filozoficznie rozdmuchane, ale dlatego, że jest po prostu męskie. Bycie facetem to branie losu w swoje ręce. PANOWIE!!! Jeśli brakuje Wam asertywności i jaj, żeby powiedzieć do kobiety „cześć!” i pociągnąć niezobowiązującą rozmowę, to gwarantuję Wam, że spalicie się w związku z dowolną kobietą. Bo wtedy dopiero będzie zaangażowanie i po prostu będzie faja miękła. Dlatego tak ważne jest to, żeby kształtować swój charakter.
      Jeszcze raz – piona, Dominiku! 🙂

      „Podchodzę, kłaniam się delikatnie przed mamą i przedstawiam się „bardzo mi miło, mam na imię Dominik”
      Szczery uśmiech i pozytywne nastawienie sprawiły, że chwilę porozmawiałem. Nie pytałem Gabrysi o numer telefonu lecz jej mamy „czy mogę prosić o numer pani córki? ”

      Nie będę wszystkiego streszczał ale kurcze, da się? Jasne!”

      BRAWOOOO! Tak to się właśnie robi! Zobacz, mam nadzieję, że Ci wszyscy, którzy są sceptykami UWIERZĄ w Twoje słowa. Bo dla większości to jest kosmos – świetna laska z matką. I od razu strach, blokada. Ty nie pomyślałeś – „dlaczego ma mi nie wyjść”, tylko pomyślałeś „co mogę zrobić, żeby mi wyszło”! 🙂 To jest właśnie to, co odróżnia zwycięzców od przegranych.

      Najlepsi inwestorzy, czy to giełdowi, czy to w nieruchomościach, zarabiają na czym? Każdy, kto ma o tym pojęcie wie, że NA SPADKACH. Bo tam, gdzie większość widzi powód do ucieczki, oni myślą o tym, jak mogą wykorzystać tę trudną sytuację na swoją korzyść.

      Mówiąc „nie da się” zamykamy sobie drogą do sukcesu. Zamiast tego trzeba zadać sobie pytanie: „co mogę zrobić, żeby się udało?”

      „Pytanie: czy z panem G. macie jakieś zatargi? Odebrałem jego maila w, którym dość mocno krytykuje „uwodzenie na ulicy”
      Ja straciłem do niego zaufanie po tym jak na YT powiedział, że od wzięcia numeru trzeba czekać 5 dni minimum – LOL!”

      Zatargi? Nie, nie znam gościa jako osoby, choć znam ludzi, którzy go znają. Wiem jedno: gada bzdury i jest człowiekiem bez doświadczenia. Każdy, kto chwilę dłużej siedzi w uwodzeniu wie, że takie np. uwodzenie na ulicy działa. Zresztą daleko nie trzeba szukać, są konkretne PRZYKŁADY, które sami opisaliście.
      We mnie się trochę krew gotuje, bo wiem, że utwierdza w wielu nieprawdziwych przekonaniach ludzi. A jak wiemy wiele osób woli słodkie kłamstwo bliskie im aktualnym poglądom niż wyzwanie i niewygodne pytanie: „a może jest inaczej, niż sądzisz”? 🙂
      Nie będę się na jego temat wypowiadał, ale to chyba on raczej ma jakiś problem w stosunku do wszystkich trenerów. Wszystkie techniki uznawane i potwierdzane od kilkunastu lat obraca o 180 stopni albo im zaprzecza mówiąc, że to bzdura, a po chwili mówi dokładnie to samo, ale innymi słowami. Nie wiem, może po prostu ktoś go do siebie zraził albo zwyczajnie to taki chwyt marketingowy. Jego sprawa, nic mi do tego, byleby nie krzywdził ludzi. 🙂

Leave a Reply

Wanting to leave an <em>phasis on your comment?