Dwie PROSTE rzeczy, które URATUJĄ Ci Randkę.

Cześć,

Chciałem Ci pokazać dwie niezwykle proste rzeczy, które mogą URATOWAĆ Ci randkę. Kiedyś nie zwracałem na to uwagi i było różnie… odkąd zacząłem się do tego stosować – większość randek kończy się sukcesem.

Kliknij aby obejrzeć wideo (niecałe 4min):

Proszę, zostaw komentarz – jestem Ciekawy Twojej opinii.


chomikuj mancer Kod Atrakcyjności

Sekrety Randek Internetowych, uwodzenie przez internet


Jak rozkochać w sobie kobietę

15 komentarzy to Dwie PROSTE rzeczy, które URATUJĄ Ci Randkę.
  1. Tomasz
    Kwiecień 12, 2012 | 16:40

    Fajny filmik o pozornych drobnostkach ale z takich niuansów składają się nasze relacje. Pamiętanie o nich i ich kultywowanie to ważny warunek udanych relacji męsko-damskich.

    • Mancer
      Kwiecień 12, 2012 | 17:25

      Dokładnie – czasem wystarczy poprawić kilka takich drobnostek aby uzyskać wręcz piorunujący efekt.

  2. Nizioł
    Kwiecień 12, 2012 | 19:55

    Witam!
    Na jakimś tam kursie z marketingu wykładowca omawiał własnie sposoby siadania przy negocjacjach. I własnie poruszyłeś tą kwestię. Na przeciw siebie siadają wrogowie, obok siebie przyjaciele, po skosie jeszcze ktoś, ale nie pamiętam. Ja jak nie mam innego wyjścia i albo na przeciw siebie, albo w ogóle, to jak był stolik przy ścianie przekręcałem krzesełko oparciem do ściany i dzięki temu do dziewczyny byłem odwrócony bokiem. Musze powiedzieć że to trochę pomagało. Traci się na eskalacji, ale atrakcyjność i komfort w takiej pozycji znacznie wzrasta. Co do drugie reguły tego nie wiedziałem. Jak stosuje Twoje porady to zazwyczaj wychodzę na plus wiec tą też spróbuje zastosować.
    Pozdrawiam!

  3. M@rio
    Kwiecień 12, 2012 | 20:09

    Siadanie obok kobiety jest niezwykle ważne, dlatego to wyraźnie podkreśliłeś w kodzie atrakcyjności.
    Ale we wtorek jak zaprosiłem koleżankę na kawę to popełniłem chyba wielki,o błąd. Bardzo się skupiłem na eskalacji i szła wyśmienicie ( nogi, plecy, brzuszek, twarz, szyja). Jednak tak się skupiłem na eskalacji że jej nie pocałowałem. Czy to wielki błąd , czy taką eskalacją wystarczająco ją pobudziłem?

    • Mancer
      Kwiecień 12, 2012 | 20:13

      Nie wiem – nie widziałem tego jak to wyglądało.
      Jak wiesz z „Kodu”, to nie można cały czas napierać, trzeba się też czasem cofać, aby nie wyjść na nachalnego desperata. Więc jeśli jej się podobało (a z tego co piszesz chyba tak), to będziesz miał jeszcze nie jedną okazje zajść znacznie dalej 😉

      • mariusz
        Kwiecień 12, 2012 | 22:13

        popieram cię mancer nachalność niszczy wszystko.znam to z własnych błędów
        ,nieraz warto odłożyć telefon i poczekać aż ‚ona’się odezwie.

  4. Zibson87
    Kwiecień 12, 2012 | 20:28

    Witam Mancer:)
    Temat dobrze mi znany z twoich materiałów:) które nabyłem w grudniu:).
    Ps. „Jak rozkochać w sobie koleżankę” piorunujące:) Super materiały:)

  5. mariusz
    Kwiecień 12, 2012 | 22:07

    fajne działa wypraktykowałem dawno temu.choć powiem tak przy następnych randkach co innego działa na dziewczyny z ‚miasta’ a co innego ze’wsi’ .takie mam wrażenie .faktem jest że po kilku randkach wiesz czy jest sens dalej się spotykać i ‚testować’

  6. Tygrya
    Kwiecień 12, 2012 | 22:19

    Stosuję Twoje rady Mancer od dawna i zawsze przynoszą pożądane efekty:) Z tym siadaniem to każdy uwodziciel powie, że należy obok siebie. Zajmuję się uwodzeniem od dawna i dopiero po Twoim kursie o koleżankach mogę powiedzieć, że jestem profesjonalistą. Oczywiście przede wszystkim – to na co zwrócił mi uwagę inny uwodziciel – praktyka i jeszcze raz praktyka. Bez niej jest jak pływanie bez wody:D Twoje rady Mancer są najbardziej naturalne, jesteś pewny siebie i wiesz co mówisz – polecam Cię każdemu, kto ma jakieś problemy z kobietami – bo wiadomo łatwiej się słucha obcego, bo ja im mówię dokładnie to samo:D Pzdr! Dzięki Mancer – miałeś przełomowy wpływa w moich stosunkach z kobietami;)

  7. Tygrya
    Kwiecień 12, 2012 | 22:21

    miało być: Twój wpływ spowodował ważny przełom w moich stosunkach z kobietami:D:P

  8. Andztej
    Kwiecień 13, 2012 | 08:01

    wszystko cacy tylko kolego Ty myślisz że wszystkie dziewczyny dadzą sią łapać za nogę na pierwszej randce? chyba te które randkę traktują jak tylko aby się zerżnąć z nowym facetem. Dziewczyna myśląca normalnie i chcąca kogoś na stałę woli faceta posłuchać pośmiać sie i na drugiej randce coć więcej. Odbieram wrażenie , że stajesz się nowym Wiśniewskim …troszkę mi żal twoich przyszłych …żon.

    • Mancer
      Kwiecień 13, 2012 | 11:42

      Mylisz się – i to bardzo. Masz 15lat? – jak ja tyle miałem, to też mi się tak WYDAWAŁO. I przez to nie szło mi w ogóle w relacjach z kobietami.

      Skąd wiesz czego one chcą? Masz szklaną kulę? Ja wiem – bo SPRAWDZIŁEM. Na kilkadziesiąt kobiet w poprzednim roku, na delikatne dotknięcie nogi (na RANDCE) źle zareagowała tylko jedna… i jak potem wyszło, to właśnie ta laska miała problemy psychiczne + całkowicie brakowało jej umiejętności socjalnych. Kobiety uuuuuuuuwielbiają dotyk (oczywiście odpowiedni). Jeśli z czasem chcesz dojść do czegoś więcej, to musisz najpierw zacząć od małych drobnych rzeczy.

      Dlaczego w ogóle kojarzysz dotknięcie nogi od razu z seksem? Czy jak kolega poklepie Cię po plecach, to potem zrobisz mu laską? (bleee!) Chyba nie…

      Ludzie (ci pewni siebie i odważni) często dotykają innych w rejonach socjalnie akceptowalnych (dłonie, nogi, plecy). Jeśli tak nie robisz, to kobiety często odczytują to jako Twoją niepewność (nieatrakcyjność). Np. Zobacz jak na tym filmiku dotykam subtelnie jej boku aby pokierować ją gdzie ma iść.

      Poznawanie się na fizycznym poziomie powinno zacząć się jak najszybciej. Jeśli tego nie zrobisz i skupisz się na pierdoleniu farmazonów, to laska uzna Cię za nudnego i ASEKSUALNEGO typa. Często drugiego spotkania nie będzie. I nie ważne, czy ona szuka kogoś na stałe, czy nie. Jedyny wyjątek, to gdy ona już wcześniej z jakiegoś powodu jest w Tobie zakochana… wtedy wybaczy Ci to.

    • Mancer
      Kwiecień 13, 2012 | 15:14

      Swoją drogą właśnie dostałem ciekawego e-maila OD KOBIETY, której facet NIE POTRAFI wziąć się właściwie do działania i ona chciała by mu pomóc dać się uwieść:
      „Wczoraj huśtał mnie na huśtawce i tak raz czy dwa razy złapał mnie z tyłu i przytulił mocno. Wtedy poczułam jakby chemię czy coś…”

      Dotyk wytwarza chemię między dwojgiem ludzi. I to dosłownie! U kobiet powoduje wydzielanie oksytocyny, która jest hormonem miłości i przywiązania.
      Im więcej ją dotykasz, tym szybciej się zakocha.

      • Miodek
        Kwiecień 21, 2012 | 11:40

        Witam ! Zgadzam się z Twoimi twierdzeniami -Mancer – w 100 %!. Ciało kobiece cechuje m.in. to, że ich układ wrażliwy na wrażenia dotykowe ma więcej zakończeń nerwowych, niż ciało mężczyzn; przez to są bardzo, ale to bardzo wrażliwe na tzw. eskalację. Jednakże cechy ich fizyczności sprawiają także to, że są bardziej wrażliwe na ból fizyczny; jest to m.in. powodem tego, że pragną czuć się bezpiecznie przy mężczyźnie. Świadome wzbudzanie owego poczucia bezpieczeństwa spowodowanego męską inicjatywą zmierzającą do otoczenia je troskę z jednoczesną subtelną – początkowo – prawie niezauważalną, eskalacją ich ciał działa cuda. Oczywiście, ważne są również inne aspekty budowania trwałych relacji z kobietą; zapewne wiesz o tym, że kobiety zwracają uwagę dosłownie na każdy szczegół…O tym jak skuteczna jest siła eskalacji przekonałem się na przykładzie moich randek. Choćby ostatnio; poznałem osobę za pomocą jednego z portali randkowych, trochę pisaliśmy do siebie. Spotkaliśmy się..Obecnie mam za sobą drugie spotkanie z nią, a już jesteśmy na etapie pieszczot i pocałunków, ona wręcz o nie zabiega…Porównuje nasz romans do tego z filmu „9 i pół tygodnia” (jeżeli go znacie?),wysyłając mi tym samym bardzo wyraźne komunikaty świadczące o jej fantazjach i potrzebach erotycznych (wierzcie mi, kobiety bardzo często sygnalizują pewne rzeczy – także dotyczące jej otwartości seksualnej – z nadzieją, że mężczyzna poprawnie odczyta ich znaki) pragnie, abym za jakiś czas narysował jej akt…Dodam, że nie jest to osoba o tak zwanych rozwiązłych obyczajowo przyzwyczajeniach, przeciwnie! Może nie uwierzycie, ale ostatnio przyznała się do tego, że jeszcze nigdy nie rozebrała się przed żadnym mężczyzną, a przede zamierza to właśnie uczynić(a jak wspomniałem, mamy za sobą dopiero drugie spotkanie)..A zatem Panowie; słuchajcie Mancera, bo on wie o czym mówi…Ale przede wszystkim dokładnie obserwujcie kobiety i nie ustawajcie w zdobywaniu kolejnych ciekawych doświadczeń..Pozdrawiam:):)

  9. Adam
    Kwiecień 13, 2012 | 09:05

    No wiesz Mancer mogłem się tego domyślać że powinno się koło dziewczyny usiąść w barze skoro zgodziła się tu z tobą przyjść to na pewno chociaż trochę była tobą zainteresowana a spieprzyć relacje z kobietą można wszędzie i możesz nieświadomie trafić do szufladki przyjaciel albo jeszcze niżej nieświadomie popełniając jakiś błąd mniejszy lub większy.

Leave a Reply

Wanting to leave an <em>phasis on your comment?