Dlaczego Niektórzy Faceci Mają Tyle Problemów z Kobietami?

Czy Podrywu Można Się Nauczyć?

Uwodzenie to niezbyt łatwy temat. Paru szczęściarzy wydaje się mieć niezwykły dar do tego. Im poznawanie nowych kobiet, tworzenie z nimi związków, czy nawet okręcanie ich sobie wokół palca, przychodzi wręcz z dziecinną łatwością. Być może sam osobiście znasz kogoś takiego? Albo widziałeś taką osobę w jakimś nocnym klubie w akcji?

Na pewno jednak słyszałeś o legendzie wszech czasów, którego imię stało się synonimem uwodziciela: Giacomo Casanova (wymawia się to: Dżakomo Kasanowa). Tacy to mają szczęście, no nie?

Większość ludzi niestety ma ogromny problem z tą sferą życia. Poznanie kogoś nowego, rozpoczęcie znajomości i przeniesienie jej na intymny poziom wydaje się nam rzeczą niezwykle skomplikowaną. Nie rozumiemy tych procesów, które sprawiają, że niektórzy ludzie wydają się dla nas tak bardzo wyjątkowi. Często mówimy, że to prostu przypadek. Albo poszczęściło się im.

Niestety, ponieważ nie mamy nad tym kontroli, przez to często czujemy bezsilność i frustrację. Rzeczywiście rządzi tym całkowity przypadek? Czy może jest coś więcej?

Zrozumienie skąd się bierze i jak działa atrakcyjność wzmacnia nas. Pozwala przejąć większą kontrolę nad losem i naszym życiem. A dzięki temu jesteśmy szczęśliwsi.

 

Czasem spotykam się z negatywnymi opiniami na temat samorozwoju i nauki uwodzenia. Niektórzy (zwłaszcza przodują w tym kobiety) twierdzą, że tego nie można się nauczyć. Często na jakiś forum, gdy facet pyta, co ma robić, odpowiadają mu, że „Się nie da. To coś trzeba w sobie po prostu mieć”.

Bzdura!

Umiejętność nawiązywania kontaktów i relacje damsko-męskie, to zdolność jak każda inna. Uczymy się przez całe życie. I tak samo jak możemy nauczyć się mówić w języku angielskim, jeździć na rowerze, pływać, czy tańczyć… tak samo możemy nauczyć się zachowań i rozwinąć w sobie cechy, które sprawią, że płeć przeciwna uzna nas za bardzo atrakcyjne osoby.

To, że obecnie jeszcze nie potrafisz tego robić aż tak dobrze, jakbyś chciał, może wynikać z kilku powodów:

  • Nikt Ci nie pokazał jak to się właściwie robi – No właśnie. Skąd masz wiedzieć, skoro nikt Ci tego nie powiedział? Mnie mój Ojciec nauczył jak się jeździ na rowerze. Wytłumaczył tabliczkę mnożenia. Pokazał mi jak się prowadzi samochód. Oraz jeszcze wiele innych wspaniałych rzeczy. Ale jakoś tak się złożyło, że o kobietach nigdy nie rozmawialiśmy…
  • Negatywne programowanie społeczne – Jesteś mężczyzną i rodzisz się z pewnym instynktownym przeczuciem „jak to się robi z kobietami”. Niestety nasze społeczeństwo nie dość, że stępia w nas te pierwotne instynkty, to jeszcze wkłada nam do głowy mnóstwo bzdur, które potem wszystko psują.
  • Nie miałeś okazji, aby się nauczyć – Być może w okresie dorastania np. intensywnie zajmowałeś się jakimś swoim hobby? Komputerami, grami, grafiką, Internetem, tworzeniem stron, itp. itd… To nie przypadek, że ludzie, którzy zajmują się techniką, mają przeważnie większe problemy z nawiązywaniem nowych znajomości. Zwłaszcza z płcią przeciwną. Gdy Twoi znajomi rozgryzali jak działają interakcje społeczne, Ty zajmowałeś się po prostu czymś innym.
  • Sparzyłeś się kiedyś i przestałeś próbować - My ludzie mamy taką cechę, że potrafimy bardzo szybko się zniechęcać. Czasem wystarczy jedna nieudana próba, abyśmy się poddali i już nigdy więcej nie chcieli próbować. Mechanizm ten wynika z działania ewolucji i nie zawsze jest zły. Mimo, że powoduje wiele negatywnych rzeczy, to również pomaga nam przetrwać. Być może kiedyś, jako dziecko, wykorzystałeś nieuwagę swojej mamy i sięgnąłeś po ładny tańczący czerwony płomyk. Po czym poczułeś okropny piekący ból. To Cię nauczyło, aby już nigdy więcej tego nie robić – prawda? Wystarczył jeden raz, aby dowiedzieć się, że ogień jest „siii” i się go nie dotyka. Podobnie mogło być w przypadku kobiet. Być może sparzyłeś się na pierwszej i to odebrało Ci chęci, aby próbować dalej?
  • Miałeś złe wzorce – Czasem mimo wszystko próbujesz… Jednak nie wychodzi tak jakbyś chciał. Okazuje się, że dziewczyna mówi Ci, że nie jest zainteresowana, albo „zostańmy przyjaciółmi”. Przeważnie oznacza to, że robiłeś zupełnie nie to, co trzeba. Chciałeś dobrze. Starałeś się. Robiłeś to, co wydawało się słuszne. Ale gdzieś popełniłeś błąd. Zamiast skierować Waszą znajomość na drogę związku, nieświadomie skierowałeś ją na drogę przyjaźni.

 

Najważniejsze z tego jest, że to nie Twoja wina!

Niezależnie czy masz 18 czy 50 lat – wszystko da się jeszcze nadrobić, naprawić i nauczyć.

 

A może Twój problem ma zupełnie inne podłoże?
Jeśli tak, to proszę koniecznie napisz mi to w komentarzu!

Pozdrawiam,
Mancer.

46 Responses to Dlaczego Niektórzy Faceci Mają Tyle Problemów z Kobietami?
  1. Michał
    Sierpień 31, 2011 | 00:02

    Witam
    ostatnio rozmawialem z laska na imprezie ale nie potrafilem jakos pokazac swojej atrakcyjnosci a moze nie wiedzialem ze to robie …
    czy da sie to naprawic mancer ?;>
    chcialbym wiedziec jak to dokladniej dziala bo z calego systemu EKA to chyba najbardziej mnie meczy … ;)
    pozdrawiam

  2. Piotr
    Sierpień 31, 2011 | 00:38

    U mnie punkt 1, 3, 4. Dodatkowo mieszkałem na takim odludziu że nawet kuple ze szkoły nie zaglądali i kontakt był z nimi tylko w szkole, więc nie było wspólnych wypadów na miasto.
    Dodatkowy problem – ciągle w rozmowie z kobietami wchodzę w misia-przyjaciela zamiast pokazać swoją wartość.

  3. Piotrek
    Sierpień 31, 2011 | 07:36

    Witam!

    Mam dość powązny problem. Od 6 lat byłem w zwiażku z piękną dziewczyną, wszytsko było pięknei chodź czasem jak w każdym związku zdażały się kłótnie. Na koniec Lipca ona niespodziewanie zerwała ze mną, ja oczywiście bardzo zakochany walczyłem jak łajza żeby do mnie wróciła (niepotrzebnie), teraz już ona ma naowego faceta, chociaż ciągle do mnie pisze martwi się o mnie i mówi że tęskni. Próbuje zerwać z nią kontakt bo jest mi ciężko się pozbierać ale tak wiele nas łączył że ciągle jestem zmuszony na kontakt z nią. Wiem, że zerwała ze mną przez to, że popełniłem wiele błędów podczas związku, byłem łajzą i nudziarzem, swoje błędy spostrzegłem wchodząc na tą stonę. Wielkie dzięki Mancer za to co robisz. Teraz mam do was takie pytanie co robić? Walczyć o tą dziewczynę, czy dać sobie z nią definitywnie spokój? A jeżeli mam walczyć to w jaki sposób. Powiem wam że jestem tak w niej zadużony, że żyć bez niej nie potrafie. Liczę na waszą pomoc i pozdrawiam!

  4. ziomal
    Sierpień 31, 2011 | 08:01

    heh widze, ze za kilka lat „kod atrakcyjnosci” bedzie tu caly rozbity na czesci w poszczegolnych wpisach bloga, to jest fragment wlasnie z tej ksiazki

    • Mancer
      Sierpień 31, 2011 | 11:39

      Raczej nigdy tak nie będzie. Nie przesadzaj. To są tylko 2 strony z 230. Pojawią się może jeszcze ze 3 lub 4 takie artykuły oparte na fragmentach tej książki. Takie ABSOLUTNIE PODSTAWOWE rzeczy o których każdy facet powinien wiedzieć. Już dawno miałem to zrobić.. tylko mi wiecznie czasu brakuje ;)

      • ziomal
        Wrzesień 1, 2011 | 09:35

        o to dobrze, bo byloby to nieuczciwe w stosunku do tych, ktorzy musieli zaplacic za ksiazke czyli np. ja. Mancer czy juz odpowiadasz na biezaco na maila ? bo kiedys wyslalem i nie dostalem odpowiedzi, ale moge oczywiscie wyslac ponownie

  5. ss-20
    Sierpień 31, 2011 | 08:20

    W wielkim skrócie. Kobieta, seria błędów, ale nie dramatycznych, rama kolegi. Przerwa, „metoda na Mancera”,eskalacja, dotyk, pierwsze efekty. W końcu 2x KC, nieudane,przeszliśmy do porządku dziennego, dużo dotyku. W ogóle wszystko to bardzo zabawne, bo mogę ją obejmować np. przez pół godziny, widzę że to dla niej przyjemne, po czym nagle przychodzi „otrzeźwienie” i ona unika na zasadzie, że „nie powinniśmy”, czy „nie chcę być łatwa”. Bardzo rzadko inicjowała kontakt – to u niej standard, ale zawsze odpowiadała, a jak nie, to przepraszała, że nie oddzwoniła. Koniec końców niby idzie w dobrą stronę, ale muszę się dopraszać o spotkanie, i za często spotykać się nie chce /1 w miesiącu to zbyt często nie jest…/. No to kulturalnie powiedziałem „miło było, do widzenia”. Dziś cisza. I teraz moje pytanie: gdzie popełniłem błąd, bo nijak nie umiem zgadnąć, a stosowałem się do poleceń kierownika www jak tylko mogłem:) I czy sytuację da się jeszcze uratować?

    • Mancer
      Sierpień 31, 2011 | 14:15

      Ciesze się że rady pomagają… ;)

      1. Nie naciskaj jej zbyt mocno. Musisz odpuszczać. Ona właśnie z Tobą dobrze gra w tą „grę”. Jest fajnie, fajnie… i nagle „nara”. Musisz zacząć grać w to lepiej od niej ;)

      2. Nie eskaluj przy każdym spotkaniu. Musi być nieprzewidywanie. Możesz zrobić kolejną przerwę…

      3. Postaraj się wymusić na niej aby to ona pierwsza zaczęła eskalować i się „kleić” do ciebie. Idź z nią na jakąś imprezę gdzie będziecie bawić się dobrze. I postaraj się ją tak podkręcić aby to ona zaczęła.

      4. W takich sytuacjach najlepiej działa jak dziewczyna WIDZI, że inne kobiety są Tobą zainteresowane.

      5. Chyba trochę za wcześnie wypaliłeś z tym KC. Odczekaj teraz trochę i następnym razem spróbuj pójść na całość jak sytuacja będzie naprawdę dogodna. Np. U Ciebie w domu będziecie we 2. Jakiś film, pokazywanie zdjęć z wakacji, drinki… Czasem jak pozwala Ci na bardzo wiele, a opiera przed KC, to można sobie „wziąć siłą”. Czasem wręcz to jest test czy potrafisz przełamać jej opór. (Musisz to wyczuć. Absolutnie nie namawiam tu do jakiś gwałtów! ;) )

      • SS-20
        Sierpień 31, 2011 | 14:44

        Dziękuje za radę. Odezwę się do niej za 3 tygodnie – myślę, że to będzie nieprzewidywalne:)

  6. David
    Sierpień 31, 2011 | 08:49

    Cześć, spotykam sie…a tak własciwie to chyba już spotykałem sie z pewną dziewczyna i tu chce Ci coś opowiedzieć bo nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Było wszystko ok pisalismy ze saba, spotykalismy sie caly czas itp ona do mnie pisala, a jak ja nie pisalem do niej np od rana to ona zawsze mi pisala co sie dzieje ze nie daje żadnego znaku, że nie pisze itp ogolnie lus bylo, i przed wczoraj umuwilismy sie na wczoraj ze przyjdziemy do mnie jakis film obejzec itp. wszystko ok bylo i wlasnie od rana wczoraj wogole sie nie odzywala nie odpisywala mi olala to spotkanie itp, dzwonilem do niej to nie odbierala, probowalem wszystkiego i nic od niej odp nie dostalem przez caly dzien, dzis tez dzwonilem i nie odbierala az w koncu napisalem jej juz ktoregos z kolei esa i mi odpisała ‘ Tak masz racje powinnam Ci napisac. Ale durzo rzeczy sie wczoraj wydazylo ze poprostu sie zalamalam. Nie chciałam z nikim gadac nie mialam sily do tego jeszcze to ze po raz kolejny by nasze spotkanie nie wypaliło. Nigdy tak nie zrobiłam ale poprostu wczoraj braklo mi sił’ ja jej odpisałem ‘ to chcesz zebym Ci dal spokuj dopuki wszystkiego sobie nie poukładasz?’ no i ona odp ‘tak bedzie najlepiej…przepraszam za to wszystko’. Można powiedzieć, że to wszystko popsóło się w jedna noc…bo dzien wczesniej rozmawialismy ze soba do puzna i wszystko bylo w jak najlepszym pożądku. Co o tym sądzić??

    • ss-20
      Sierpień 31, 2011 | 09:04

      a, mówiąc oględnie, oprócz dzwonienia i smsowania, dobierałeś się do niej czy po prostu gadaliście o dupie marynie?

    • Mancer
      Sierpień 31, 2011 | 13:50

      Stary… delikatnie mówiąc to sam wszystko psujesz. Z takim podejściem nigdy Ci się nie uda.

      1. „po raz kolejny by nasze spotkanie nie wypaliło.” – to znaczy, że ona już od dawna jest rozczarowana twoją bezradnością i nieumiejętnością postępowania z kobietami…

      2. Dzwoni się raz.. lub max 2 razy. Ma Twój numer. Widziała że próbujesz się z nią skontaktować. Jak jej zależy, to oddzwoni (zwłaszcza jak byliście umówieni). Jak przychodzi i widzi na swoim telefonie 10 nieodebranych od Ciebie, to tylko ją od siebie odpychasz. Zaczyna śmierdzieć desperacją…

      3. Jak dziewczyna Cię wystawia – to nie możesz dalej skomleć jak mały piesek i się dalej prosić.. Pokaż klasę.

      4.”To chcesz zebym Ci dal spokuj?” – Stary nie pytaj się W OGÓLE kobiet o takie rzeczy!

      5.”wszystko popsóło się w jedna noc…” – taaa.. jasne ;) Miałeś jej zainteresowanie na początku, ale sam wszystko po woli psułeś. I tak była cierpliwa…

      Przeczytaj „Kod Atrakcyjności” od deski do deski 3 razy jak już nie chcesz więcej takich sytuacji..

  7. ss-20
    Sierpień 31, 2011 | 08:57

    Sądzę, że uderza w Twoim tekście nagromadzenie słów „pisać” i „dzwonić”

    • David
      Sierpień 31, 2011 | 09:38

      spotykalismy sie tyle ze ja byłem miesiac na wakacjach wiec wiekszosc czasu pisalismy i rozmawialismy przez tel no to jak wrocilem spotkalismy sie pare razy no i juz umowieni bylismy na nastepny dzien a tu takie cos.

      • SS-20
        Sierpień 31, 2011 | 14:43

        No i wszystko jasne. Po prostu prowadzisz znajomość w sposób najgorszy z możliwych.

  8. Adam
    Sierpień 31, 2011 | 11:12

    Cześć

    Jak zwiększyć swoją atrakcyjność w oczach dziewczyny, która mnie unika ?

    Pozdro Mistrzu :)

    • Mancer
      Sierpień 31, 2011 | 11:53

      To znaczy że wcześniej coś STRASZNIE popsułeś. Szczerze mówiąc, to szkoda czasu… Na początek zajmij się takimi które Cię nie unikają ;)

      • thisissparta
        Luty 8, 2012 | 23:05

        Nie prawda lekko jest odzyskać zaufanie … tak samo lekko jak je stracić .

  9. Karol
    Sierpień 31, 2011 | 13:45

    Mam nadzieje że wakacje się udały. Teraz może w końcu dostanę swoja płytkę którą od Ciebie kupiłem pieniądze wysłałem i czekam już z miesiąc czasu trochę za długo ale mam nadzieje że warto. A co do materiału to bardzo pożyteczny i owocny wiele możne wyciągnąć.

    Pozdrawiam.

    • Mancer
      Sierpień 31, 2011 | 14:00

      Mimo wakacji paczki były wysyłane na bierząco!

      Być może Twoją gdzieś wcięło na poczcie – czasem niestety tak się zdarza.

      Koniecznie wyślij mi e-maila na mancer@mancer.pl i podaj dane zamówienia (twój e-mail, imie nazwisko i numer zamówienia jeśli masz). Postaram się szybko wyjaśnić sprawę.

      • Karol
        Sierpień 31, 2011 | 15:32

        Karol Stanisławczyk
        Car10@vp.pl
        Nr. niestety nie mam :/

        • Mancer
          Wrzesień 1, 2011 | 15:37

          Z tego co sprawdziłem, to nie zamawiałeś ode mnie żadnych płyt! Tylko kupiłeś system PPS od Vekana.

          Oczywiście otrzymasz go.

          Wysłałem Ci e-maila ze szczegółami.

          Pozdrawiam,
          Mancer.

  10. Mateusz
    Sierpień 31, 2011 | 16:04

    Cześć. Poznałem wspaniałą dziewczynę i spotkałem się z nią już dwa razy, ale czuję że dałem plamy, Bardzo mi się podoba, zakochuje się w niej ale czuję że ona tego jeszcze nie czuje, co mam zrobić, proszę pomóż. pozdrawiam mateusz

  11. Stachura
    Sierpień 31, 2011 | 19:33

    Desperaci.. jesli pytacie kogos o rady na biezaco badz chcecie sie nauczyc sztuki podrywania to jak kiedykolwiek macie zamiar naprawde zainteresowac dziewczyne? Bo laske do zabawy nie jest trudo gdyz takich jest mnostwo. A jesli aby zorbic kolejny krok zawsze bedziecie prosic aby ktos was nakierowal to powodzenia. Uczucia maja byc prawdziwe a nie wymuszone czy zdobyte, pozdrawiam.

  12. Kamil
    Sierpień 31, 2011 | 20:52

    Co mam robić? Poznałem laskę i na 3-im spotkaniu dopiero się pocałowaliśmy. Gdy widzimy się na drugi dzień jestem lekceważony fizycznie nawet mnie nie przytuli a gdzie mowa o pocałunku. sytuacja poprawia się dopiero gdy spotykam się wieczorem, dodaje że w sms też jestem traktowany jak powietrze. Co mam zrobić bo bardzo mi na niej zależy pomóż PROSZĘ (ja mam 26lat a ona 19)

  13. kamil
    Sierpień 31, 2011 | 21:13

    Witaj, wszystko ładnie pięknie przedstawiasz, opisujesz. Ja mam problem który uniemożliwia dalsze kontakty w zasadzie w ogóle uniemożliwia kontakty. A więc do rzeczy, jak sobie poradzić z niesmiałością? Niektórym może wydac się to dziwne, ale naprawdę towarzystwo dziewczyn strasznie mnie krepuje, wstydzę się podejść i odezwać. Jak sobie z tym poradzić? Dodam na koniec że nie jestem zbyt przystojny i być może z tego są moje problemy. bardzo proszę o dobrą radę.

    • Mancer
      Wrzesień 3, 2011 | 16:01

      Musisz zdobyć doświadczenie i praktykę. Bo pewność siebie to właśnie świadomość, że robiłeś już to wielokrotnie i na pewno sobie jakoś poradzisz. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo trudno będzie Ci się przełamać. Zacznij od małych kroków jak to jest opisane w Kodzie Atrakcyjności. Wyrób sobie nawyk rozmawiania z nowymi ludźmi – nie tylko kobietami które Cię interesują. Potem rozmawiaj z dziewczynami, ale rób to bez intencji uwiedzenia jej czy nawet brania telefonu. Po prostu aby poćwiczyć gadkę. I tak stopniowo posuwaj się coraz dalej.

      Polecam Ci też poznawanie dziewczyn się przez Internet. W ten sposób jest znacznie łatwiej zrobić tan pierwszy krok osobom, które nie są jeszcze zbyt śmiałe. Dużo osób które kupiły program „Sekrety Randek Internetowych” potem pisało mi, że po miesiącu lub dwu zyskali śmiałość i pewność siebie. Dziej się tak dlatego, że nabierasz wprawy. Spotykasz się z wieloma kobietami i stopniowo uczysz się jak to działa od strony praktycznej. Oswajasz się z nimi. Przebywanie w towarzystwie nowej dziewczyn i rozmowa z nią staje się dla Ciebie czymś naturalnym. Poza tym nie przejmujesz się i nie stresujesz na takim spotkaniu, bo jeśli wdrożysz ten system w życie, to w kolejce masz co najmniej kilka następnych, które chcą Cię spotkać.

  14. jarek
    Sierpień 31, 2011 | 21:56

    Witam!Mam małe doświadczenie w kontaktach z kobietami.Chodziłem z dziewczyną 1,5 roku.Nasze relacje popsuły się,gdyż ona oczekiwała,że będę w
    stanie zaspokajać każdą jej zachciankę.Choć mi otwarcie o tym nie mówiła liczyła na sponsoring.
    Czy możesz wyjaśnić mi mój problem?Dzięki za cenne
    porady.Pozrawiam i czekam na wiadomość.

    • Mancer
      Wrzesień 3, 2011 | 15:35

      Twój problem polega na tym, że trafiłeś na niewłaściwą kobietę.

      Jak chcesz być z taką, to musisz umieć trzymać ją „krótko”. Jak nie, to ona kawałek po kawałku przejmie całą władze i będzie chciała abyś spełniaj jej kolejne zachcianki. Nawet jeśli to będziesz robił, to i tak stopniowo straci szacunek do Ciebie i się znudzi..

  15. ziomal
    Wrzesień 7, 2011 | 20:04

    Mam do Was pytanie koledzy, tzn. do doswiadczonych. Do Mancera chyba nie ma co pisac, bo nie odpisze. Otoz czy to normalne, ze gdy spotkam sie z dziewczyna pierwszy raz to kolejne spotkania tez sam musze jej proponowac tak smao jak to pierwsze ? Mam to za kazdym razem jak z jakas dziewczyna jestem. Czy Wy tez to macie i czy to normalne ? To tak troche wyglada jakby jej nie zalezalo tylko mi skoro tylko ja zawsze musze proponowac a ona nic. Co o tym sadzicie ?

    • Mancer
      Wrzesień 8, 2011 | 14:25

      To zależy od dziewczyny i od tego ile wartości zbudowałeś na spotkaniu.

      Podstawową zasadą jest to, że ponieważ nosisz spodnie, to Ty powinieneś prowadzić znajomość. One tego oczekują od Ciebie.

      Zwłaszcza te młode/niedoświadczone/niezbyt pewne siebie dziewczyn. One potrafią się nawet sfochować i obrazić (to jest ich sposób pokazania, że im zależy) za to, że ich nie zaprosiłeś.. ale za nic w świecie same się nie upomną i nie zaproponują.

      Bardziej doświadczone i wiedzące czego chcą, częściej się odzywają pierwsze. Ale też przeważnie wtedy gadają o „dupie maryny” i liczą na to, że się domyślisz… ;)

      • ziomal
        Wrzesień 8, 2011 | 15:14

        Mancer dzieki za odp. mam nadzieje, ze to przeczytasz co pisze teraz. Pisales w „Kodzie…” o dzialaniu, ze to facet ma to robic, ale nie bylem pewny, czy tez o zapraszanie za kazdym razem dziewczyny tez. Nie sadzilem, ze dziewczyna nigdy sama nie zaproponuje spotkania (nigdy nawet tego nei mialem). To tak wyglada jakby nie byla zainteresowana albo mzoe po prostu czeka az ja to zrobie ? Randka byla wg mnie idealnie udana jako pierwsza odkad mam profil w internecie, bo to byla randka z dziewczyna z int. Pierwsza udana randka, od poczatku robilem eskalacje i doszlo do tego, ze sprobowalem ja pocalowac ona udawala niedostepna tak jakby nie wiedziala po co zblizam do niej usta. Pozniej ponownie proba pocalunku i sie udalo byl to taki lekki niestety nie zdazylem pierwszy go przerwac tylko ona i pomyslalem, ze musze ja pocalwoac ponownie tak, zebym to ja go skonczyl. Kolejnym razem (wtedy juz mi siedziala na kolanach) udalo mi sie ja pocalowac juz tak bardziej z jezykiem i wtedy to ja go zakonczylem chociaz oczywiscie nie chcialem. Oczywiscie podczas spotkania caly czas robilem eskalacje jak w „Kodzie…” i rozmawialismy obie i okazalo sie, ze mamy kilka wspolnych filmow, jedzenie tez itp. na sanym koncu spotkania na pozegnanie byl calus w usta (calus nie pocalunek). Zastanawiam sie czy na drugie spotkanie mozna ja wziac do siebie do domu wymyslajac jej logiczne wytlumaczenie, ze „na herbate” ? Oczywiscie nie bedzie bzykania tylko rzeczywiscie herbatka i mile spedzanie czasu. A w domu dlatego, ze na zewnatrz jest brzydko.

        • ziomal
          Wrzesień 8, 2011 | 15:21

          Mancer zapomnialem dodac jeszcze, ze ta eskalacja wyszla mi zadziwiajaco latwo, dziewczyna chyba nawet nie zauwazyla, ze zaczalem ja dotykac (i jak doszlo do pocalunku), bo nie bylo zadnego „postaraj sie jeszcze troche” ! Moze dlatego, ze przez to, ze robilem stopniowo i podczas rozmowy. Np. na poprzedniej randce z inna dziewczyan blyo gorzej, juz byly jej „protest”

      • thisissparta
        Luty 8, 2012 | 23:13

        Czyli jak wprawie wszystkie dziewczyny robiły pierwszy krok to w pewnym sensie jestem żałosny czy im na mnie zależy

  16. Mateusz
    Wrzesień 11, 2011 | 12:22

    Witam , nazywam się Mateusz i mam 17 lat. Uważam , że w tym wieku u każdego jest już rozwinięte interesowanie się dziewczynami.

    Do sedna sprawy…

    A więc może , krótki opis : Mam 185 cm wzrostu , chodze na siłkę i uprawiam MMA.

    Dziewczynami zacząłem się intensywniej interesować jak zacząłem uczęszczać do nowej szkoły. Poznałem nowych kolegów , którzy posiadali swoje piękno o dziw dziewczyny. Nie są oni przystojni może , sam jestem uznania że charakter to podstawa. Czytałem wiele ebooków gdzie pisało , że bez ładnej buźki nie można mieć pięknej dziewczyny , jeszcze gdzieś że wygląd się nie liczy tylko nasza osobowość , pewność siebie , mowa ciała , ton głosu itp… Powiesz szczerze sam nie jestem super przystojny , przeciętny raczej. Na początku starałem się budować pewność siebie po przez rozmowy z nieznajomymi. Po tym poczułem , że czas podejść do dziewczyny (a miałem na oku jedną) i sztrzelić bajere. A więc… Stała na przystanku (akurat jeździ tą samą linią) podeszłem i „Cześć nie wiesz może dokładnie o której przyjeżdża autobus … (mniejsza) potem ona mi powiedziała (coś tam ,coś tam) i potem z opanowanym głosem powiedziałem „tak na prawde wiem o , której będzie autobus (pauza) Poprostu chciałem Cię poznać” ona na mnie popatrzała od dołu do góry i powiedziała „idź won”. W tym momęcie moja pewność siebie runęła. W domu podszedłem do lusterka i patrzałem co we mnie jest że mnie nie zechciała poznać. Byłem bdb ubrany , czysty i pachnący. Powiedziałem sobie , że to chyba zbyt wysokie progi… po dłuższym namyśle postanowiłem wrócić do gry . przypomniałem sobie , że moi koledzy wyglądający jak lapsy (pod względem ubioru) mogą mieć extra dypę to ja też mogę. Zacząłem czytać twoje porady i wykorzystywać to wszystko w praktyce… ale o dziwo dziewczyny reagowały na mnie z „obrzydzeniem” wszystko robiłem zajebiście do póki ona nie powiedziała np. „sorrki nie chcę poznawać pachołków” a raz to mnie dziewczyna zagięła i zaczęła się śmiać i gadać „Co to weszło? Efekt Czarnobyla?” Po czymś takim moja twarda psychika padła… Poszedłem do domu i leżałem , myślałem co ich tak odrzuca odemnie. Zawsze jestem dobrze ubrany , dbam o sylwetkę , fajną fryzurę zawsze mam… Może coś z moim „face” jest coś nie tak… Nikt mi nie mówił , że jestem brzydki lub coś. Ja się sobie podobam mam wielu przyjaciół… Doszedłem do wniosku , że dziewczyny 15 , 16 , 17 letnie patrzą na wygląd. Dla nich chłopak może być zryty , dla takiej dziewczyny liczy się wygląd tylko i wyłącznie. Niektóre były łagodniejsze i mówiły w prost „nie jestem zainteresowana” lub ” nie chcę nikogo poznawać” Męczę się już długo , długo ale staram się doskonalić…

    Jeżeli możesz to zarzuć swoją dobrą radą , bo może popełniam błędy których nie dostrzegam.

    Pozdrawiam Mateusz

  17. Sylwek
    Październik 13, 2011 | 17:42

    Witam.

    Jak większość osób udzielających się na tej stronie, mam problem z dziewczynami. Mam już 19 lat, uczęszczam do szkoły średniej. Początkowo, kiedy zobaczyłem Twoją stronke byłem przekonany, że to stek bzdur i próba wyłudzenia pieniedzy od zdesperowanych osób. Kiedy jednak przeczytałem pare Twoich artykułów, zmieniłem zdanie. Wiele twoich stwierdzeń pokrywa się z moimi przemyśleniami. A teraz do sedna sprawy.

    Miałem sielankowe dzieciństwo i wiekszość swojego czasu poświęcałem nauce albo komputerowi lub siatkówce. I tak minęło gimnazjum, liceum. Na żadne imprezy nie wychodzę, na osiemnastkach znajomych nie byłem ( na półmetkach również ), nie piję, nie palę, nie klnę. Ubieram się elegancko w koszulkę i dżinsy, lub sweterek – nie przepadam za dresami. Dodatkowo nie jestem jakoś super-przystojny, a obdarzony bardziej „kobiecą” urodą – ciężko mi to zdefiniować, ale może niektórzy wiedzą o co mi chodzi. Chociaż uprawiałem siatkówkę i pływam, to nie jestem zbyt umięśniony – tak jakbym trenował na siłe, nie na masę. Liczę 181 wzrostu i 63kg masy. W ten sposób dałem krótki zarys siebie.
    Nawiązanie dialogu nie przychodzi mi z wielkim trudem (chyba, że jakas osoba na prawdę mnie sie podoba to wtedy nasze tematy rozmowy to szkoła, co wczoraj robiłaś, odrobiłaś pracę a jeśli tak to mogłabyś mi to wytumaczyć etc.), jednak nie potrafię znaleźć sobie kogoś więcej aniżeli dobrej koleżanki. Wszystkie moje metody sprowadzają się do uśmiechu, szczerości i zainteresowania drugą osobą – nie przepadam rozmawiać na swój temat, bo sądze że nie jest to ciekawy topic. Myślę, że dzieje się tak bo jestem mało męski – no znajdźcie w swoich znajomych chłopaka nie palącego, nie pijącego, z „kobiecą urodą” i mającego trochę rozumu w głowie; powiecie baba, nie chłop. Proszę Was o jakieś wskazówki, od czego zacząć i czy powinienem się zmieniać pod względem nawyków. Dodam jeszcze, że bywam nieśmiały i nie raz pojawia się rumieniec na mojej twarzy, kiedy jakaś dziewczyna zagada do mnie na jakikolwiek temat. Pomocy!

  18. TIGER
    Październik 13, 2011 | 20:11

    na początek Polecam „Kod atrakcyjności” Mancera oraz „Jak rozmawiać z pieknymi kobietami” od Vekana.Z tego co piszesz to nie masz problemów z nauką więc szybko zajarzysz o co chodzi w tych tematach.
    Filmy Video Mancera też są bardzo dobre i wiele uczą.
    Ja wcześniej dużo czytałem w innych źródłach na tematy damsko meskie. I powien tyle skoro tu jesteś to dobrze trafiłeś Mancer i Vekan znają się na rzeczy w przeciwieństwie do innych oszustów.
    Pozdro!
    Pozdrawiam

  19. tomik
    Październik 20, 2011 | 16:44

    Siema mam pytanie gdyz nie wiem co robic ?? jestem z kobieta od 2 miesiecy,
    wszystko układało sie znakomicie dzieki twoim radom , lecz ostatnio
    troche przegiolem i ona powiedziala ze potrzebuje czasu ……… stad
    pytanie co robic w takiej sytuacji ?? z gory dzieki

    • Zidane
      Październik 20, 2011 | 22:27

      Skoro potrzebuje czasu to powinieneś to olać i schłodzić ;) nie ma takiego czegoś jak „potrzebuje czasu”.

      • Zidane
        Październik 20, 2011 | 22:30

        Wróć. Źle napisałem. Nie ma takiego czegoś jak „potrzebuje czasu”. Ochłodź sytuację w odpowiedni sposób.

  20. tomik
    Październik 21, 2011 | 16:26

    czyli co dokładnie zrobic ?? przestac sie odzywac ?? i byc niedostepnym ?? i czekac az sie odezwie ??

  21. tomik
    Październik 21, 2011 | 21:32

    siemka jeszcze raz :D możecie wytłumaczyć jak wychłodzić w odpowiedni sposób ?? zerwałem z nią kontakt od wczoraj chociaz ona tego nie chciała …dodam ze mam 21 lat a ona 16 :P ale bardzo mi na niej zależy,,, wszystko było jak należy ( raz spalismy ze soba i było bardzo fajnie- nie mylic z seksem :D bo to troche za wczesnie ). chodzi mi o to czy nie powinienem jej jakos przeprosic ( wysłac kwiaty czy cos w tym stylu ) dlatego ze to ja spieprzyłem sprawe umieszczajac status na fotce „wolny” w ramach rewanzu za odmowione przez nia spotkanie …. co o tym myslicie ??

    • Zidane
      Październik 23, 2011 | 15:59

      Stary jakie kwiaty do cholery. Jej nie zależy, a Ty chcesz kwiaty jej wysyłać ? Zastanów się. Ona mówiąc , że „potrzebuje czasu” nie chce Ci po prostu powiedzieć szczerze co jest tak naprawdę grane. Nie obraź się, ale nie wiem czy ta dziewczyna mając 16 lat jest jeszcze w pełni świadom i dojrzała co to znaczy być tak naprawdę z kimś w związku ;) Pozdro.

  22. krzysiek
    Listopad 10, 2011 | 17:07

    Cześć na początek chciałbym pochwalić twoje filmiki są świetne. Nie znalazłem jednak jeszcze odpowiedzi w nich na moje pytanie. Jak mam na nowo rozbudzić emocje z dziewczyną z która się spotkałem 2 razy był seks itp ona ma chłopaka mieszkamy bardzo daleko od siebie. Mamy codzienny kontakt smsowy ale mam wrażenie ze jest inaczej niz wczesniej ona nie pisze juz do mnie na gg. Jak jej zapytam to mowi ze jej emocje sie nie zmienily ale ja mam inne wrazenie…Prosze o o odpowiedz z gory dziekuje. Co moge teraz zrobic zeby zaczac to od nowa

  23. Abelard
    Październik 24, 2013 | 13:15

    Mając 50 lat, owszem można się nauczyć, ale nic już nie naprawisz. Która dziewczyna będzie Cię chciała? Pozostaną Ci 40stki po przejściach, rozwodach, z dziećmi. A o przedziale wiekowym „naście” lub 20-pare lat, możesz zapomnieć. Czasu już nie wrócisz, więc nie pisz głupot.

    • Mancer
      Październik 26, 2013 | 15:54

      Kobiety lubią starszych mężczyzn. Przynajmniej większość. Mając 50 lat nie ma większego problemu z kobietami 30-35lat. Obecnie jest całkiem dużo singielek bez dzieci w tym wieku.
      Przy kobietach 2xlat trzeba być już dobrym w te klocki :)

Leave a Reply

Wanting to leave an <em>phasis on your comment?