5 Cech MAGICZNYCH Tematów Do Rozmowy

O czym i w jaki sposób rozmawiać z kobietą? Jakie tematy są najlepsze?

Zacznijmy może od omówienia 5 cech, które każdy z takich tematów powinien posiadać:

 

1. Dobry temat konwersacji powinien budować komfort i rapport między Wami.

Jak to się robi? Najprościej przez wypowiadanie się i odnoszenie nawzajem do swoich wypowiedzi. To proste. Opowiadasz coś i pytasz:

  •  Co ona na ten temat sądzi?
  • Jak to odbiera?
  • Co w tym najbardziej lubi?
  • Czy ma jakieś podobne doświadczenia?
  • Itp.

W ten sposób zdobędziesz jej zaufanie. Trochę poznacie się nawzajem. Dziewczyna wyluzuje się i będzie o wiele bardziej otwarta na dalszą rozmowę.

 

2. Dobry temat porusza emocje.

Q: Dlaczego przemysł rozrywkowy warty jest biliardy dolarów?

A: Bo dostarcza nam emocji, których tak bardzo pragniemy.

Powiedzmy sobie szczerze, przez większość czasu jesteśmy po prostu znudzeni. Nasze codzienne życie raczej nie jest ekscytujące. Praca, zakupy, jedzenie, zmywanie talerzy i tak w kółko. A przecież bardzo lubimy gdy coś ciekawego się dzieje. Dlatego aby się rozerwać i poczuć podekscytowanie jesteśmy w stanie zapłacić naprawdę grubą kasę…

Gdy w rozmowie z dziewczyną, będziesz wywoływał w niej POZYTYWNE emocje, to ona będzie PRAGNĘŁA Cię coraz więcej. Nie ma innej opcji.

 

3. Dobry temat pozwala na pokazanie Twoich atrakcyjnych cech.

Istnieją cechy charakteru, które kobiety uważają za niezwykle atrakcyjne i seksowne: pewność siebie, bycie liderem, poczucie humoru, posiadanie życiowej pasji, przygody, preselekcja przez inne kobiety, itp.

UWAGA: Nie pomyl tego z przechwalaniem się, albo próbą imponowania! – to nie działa.

 

4. Dobry temat wyróżnia Cię.

Gdy podbijasz do atrakcyjnej dziewczyny, to ona na początku nie bardzo odróżnia Cię od setek desperatów czy innych pseudo lowelasów , którzy próbowali się już do niej dobrać. Łatwo jej zaliczyć Cię do tego grona i odrzucić…

Dlatego warto szybko wprowadzić temat, który odróżni Cię od innych gości. Najbardziej atrakcyjne i intrygujące są… sprzeczności. Np. Z jednej strony uprawiasz zawodowy boks, a z drugiej uwielbiasz teatr i literaturę piękną.

No może trochę przesadzony ten przykład ;)

Ale chodzi właśnie o to aby nie dać się zaszufladkować i sprowadzić do jednego stereotypu. Takie połączenie skrajnych cech jest niezwykle intrygujące i pociągające.

 

5. Dobry temat wprowadza seksualność.

Jeśli Twoim celem jest stworzenie seksualnej relacji, to MUSISZ seksualizować interakcje z kobietą. Musisz sam świadomie pokierować znajomość w tę stronę… Ona tego nie zrobi – to Twoje zadanie. Jeśli w żaden sposób mnie dajesz jej znać o co Ci chodzi, to nie dziw się potem, że traktuję Cię tylko jako przyjaciela.

I pamiętaj, że seksualizacja nie koniecznie oznacza rozmowę na temat organów płciowych… W sumie to nawet radził bym Ci tego unikać ;)

Za to możesz stosować dwuznaczne odpowiedzi, podteksty itp.

Najlepiej też tak prowadzić rozmowę, aby umożliwiała Ci albo była pretekstem do eskalacji fizycznej (dotyku): muśnięcie ręką po nodze, odgarnięcie jej włosów, wzięcie jej na kolana, itp.

 

Tak naprawdę możesz rozmawiać o czymkolwiek, póki większość z tych punktów jest spełniona. To zależy od Ciebie. Od tego co lubisz, jakie masz hobby, czego od tej dziewczyny oczekujesz, itp.

 

Peak Life Experience

Zauważyłem jednak, że ludzie najbardziej lubią rozmowy o tzw. „Peak life experience”. W przetłumaczeniu na polski brzmi to trochę głupio: „Szczytowe życiowe doświadczenia”. Tak naprawdę chodzi o różne doświadczenia i przeżycia, które nie zdarzają się na co dzień i wywarły na Tobie olbrzymi wpływ.

Kilka przykładów z mojego życia:

  •  Skok na bungee.
  • 2 miesięczna ekspedycja do Azji.
  • Norweskie fiordy i wspinanie się na „język trolla”.
  • Lot wojskowym śmigłowcem sokół.
  • Udział w maratonie biegowym.
  • Clubbing na Rivierze Makarskiej
  • Spływ kajakowy
  • Rozbicie samochodu przez kolegę, gdy wiózł nas na Sylwestra (zabawna historyjka).
  • itp. itd.

Każde takie wydarzenie daje Cie mnóstwo NATURALNYCH tematów i historyjek do opowiadania, które spełniają te 5 punktów. Opowiadasz o nich z pasją i zaangażowaniem bo to Twoje własne przeżycia.

Zadbaj o siebie. O swój styl życia. Pomyśl co mógłbyś jeszcze robić? Co zawsze chciałeś robić? Jakiś sport? Hobby? Pasja? Czego chciałeś spróbować, ale nie było okazji? I.. zacznij to robić!

Będziesz dzięki temu czuł się szczęśliwszy. Zdobędziesz nowe doświadczenia. Poznasz przy okazji mnóstwo nowych ludzi (w tym kobiet). Dostarczy Ci to ogromnej ilości ciekawych oraz zabawnych tematów i historyjek. A przede wszystkim staniesz się NATURALNIE jeszcze bardziej atrakcyjny.

Warto – no nie? :)

Pamiętaj jednak, że robisz to DLA SIEBIE. Chodzi o to aby się rozwijać i stawać coraz lepszym, a nie udawać kogoś kim się nie jest i robić rzeczy, których się nie lubi, aby tylko komuś zaimponować.

Takie tematy naturalnie posiadają niezwykłą moc. Np. Tydzień temu wchodzę do apteki… nikogo nie ma, tylko piękna pani farmaceutka.  Kupuje leki… ona pyta się standardowo z uprzejmości: „Przeziębienie?”.  A ja: „Tak.. doznałem szoku termicznego. Byłem przez ostatnie 2 miesiące w Azji i tam non stop +35C. Słońce, góry, piękne plaże… Wróciłem do Polski a tu niespodzianka -20C… ” i BUM. Od razu mam jej całą uwagę. Chce wiedzieć więcej. Dopytuje się o szczegóły. Żartujemy sobie itp…  Bajer wchodzi jak w masło.

Oczywiście to tylko jedna z WIELU możliwości. Wcale nie musisz tego robić. Na sukces składa się wiele innych czynników.  Możesz zaprezentować się jako interesujący i ciekawy facet nawet rozmawiając o zwykłych codziennych duperelach. Tak jak to opisałem w Kodzie Atrakcyjności.

Pozdrawiam,
Mancer.

39 Responses to 5 Cech MAGICZNYCH Tematów Do Rozmowy
  1. chwp@op.pl
    Luty 19, 2012 | 19:30

    „Musisz sam świadomie pokierować znajomość w TĘ stronĘ… Ona tego nie zrobi – to Twoje zadanie.”

    tĘ – stronĘ

  2. Adrian
    Luty 19, 2012 | 20:11

    Mancer, czy wypad na quada z dziewczyną to dobry pomysł? Nie chodzi tu o ostrą jazdę w wypożyczalni, lecz o prywatną maszynę. Mieszkam na wsi i myślę, że na wiosnę fajnie by było pojechać gdzieś na piknik. Ale czy ona nie pomyśli sobie, że chce zaszpanować?

    • gf
      Luty 21, 2012 | 22:02

      quad jest idealna propozycja – jezeli dziewczyna nie jest blachara lub materialistka, ktora od razu piszczy i wskakuje ci na quada, to na poczatku odmowi ale tak naprawde bardzo sie ucieszy.
      moja obecna dziewczyna oszalala jak ja zabralem pierwszy raz w bloto. i byla to ostra jazda a ona chciala jeszcze wiecej;)

  3. Lovelas
    Luty 19, 2012 | 20:20

    moim zdaniem artykuł ok, ale zbyt ogólny. brakuje przykładów, chociażby w pkt 2, jak konkretnie wzbudzac emocje, albo w pkt 3 jak pokazac kobiecie swą osobę, swe dobre cechy, lecz żeby właśnie nie było to przechwalanie… Czekam na „suplement” tego posta…:)

  4. Damian
    Luty 19, 2012 | 22:10

    „Każde takie wydarzenie daje Cie mnóstwo”
    Każde takie wydarzenie daje Ci* mnóstwo
    popraw
    :P

  5. Irek
    Luty 19, 2012 | 22:59

    Damian daj spokój, nie zachowujcie sie jak dzieci tylko komentujcie na temat.

  6. xtro
    Luty 19, 2012 | 23:37

    artykuł niezły, ale sporo z tego to science fiction, ilu z nas skacze na bange czy jeździ do Azji?
    Powinieneś Mancer skoncentrować się nad tym co robi 95% facetów i jak z takiego szarego życia wyciągnąć jak najwięcej.

    • Komaj
      Luty 27, 2012 | 11:45

      Jezeli sprzatasz baseny bogatym ludziom to mozesz sie zaliczac do tych pozostalych 5% facetow. Nikt Ci nie powie dokladnie jak masz poderwac dziewczyne bo kazdy facet jest inny i tak samo jest z kobietami. Mancer czy jakis inny uwodziciel moze tylko cie nakierowywa. A chyba najlepsza rada jaka mozesz dostac to jak najwiecej rozmawiac z kobietami i eliminowac bledy. Peace.

  7. Marcin
    Luty 20, 2012 | 00:42

    No dobra, ma sie ciekawe zycie i super historie z niego do opowiadania. Albo w ogole jakies ciekawe historie.
    Jak w to wszystko wplesc seksualnosc? Czasem wychodzi samo – ale to czasem. Jak to zrobic swiadomie? Z jakich tematow latwo na to przeskoczyc?
    No bo moge opowiadac o np skoku ze spadochronem, o jakiejs wyprawie albo innych tego typu rzeczach, ale co z punktem 5?

    • Mancer
      Luty 20, 2012 | 02:29

      Dużo o seksualizacji mówię w programie „Jak Rozkochać w Sobie Koleżankę” – bo to jest właśnie taka relacja w której ABSOLUTNIE tego brakuje.

      Tak z grubsza:

      1) Seksualny ton głosu. Niski, mruczący.. taki leniwy i z pauzami. Możesz mówić o czymkolwiek i używając takiego tonu nadać temu podtekst seksualny.

      2) Dotyk! To jest moja główna broń. Gadka może być bardzo dobrym pretekstem do dotyku i najlepiej dołączenia do tego ptk1.
      Nawijasz np. „Plaże w Na-Trang są naprawdę piękne. Będąc tam czułem się jak w raju. I co najlepsze prawie nie ma tam ludzi. Nikt Ci nie przeszkadza, nie krzyczy. Można się cudowanie zrelaksować [tu walisz lekki akcent na zrelaksować]. Wyobraź sobie, że siedzisz na złocistym piasku… [spowalniasz mówienie, obniżasz ton i patrzysz jej w oczy] Fale omywają delikatnie brzeg, wzdłuż którego rosną palmy. Wiatr delikatnie rozwiewa Twoje włosy.. [przeczesujesz je w tym momencie lekko palcami] a słońce delikatnie pieści Twoją skórę [przesuwasz delikatnie palcem od jej skroni po przez szyję aż lekko do dekoltu ]”
      MEGA seksualne – ale trzeba mieć jaja i trochę wyczucia aby to zrobić. Większość kobiet wtedy się rozpływa, bo to jest coś co czym marzą ;)

      3) Podteksty/dwuznaczności – to chyba wiadomo. Zazwyczaj w pytaniach lub odpowiedziach.

      4) Opowiadasz seksualne historyjki, poruszasz damsko-męskie problemy… ale Z PERSPEKTYWY 3 OSOBY (np. Twój kolega/koleżanka miała taką sytuacje/problem). Wtedy uchodzi Ci to na sucho ;) Np. „Ty, jak należy zareagować jak wchodzisz do swojej łazienki, a tam na półce leży czyjś wibrator?!?”. Jest z tego dużo śmichu i żartów… jak pyta to mówisz, że „Mój kumpel mówił mi że kiedyś miał taką sytuacje. Wchodzi do łazienki, a tam coś dziwnego leży przy zlewie. Przygląda się, bierze do ręki a wibrator… Normalnie zdębiał i nie wiedział co ma zrobić. Podejrzewał, że to jego siostra go zapomniała zabrać… no bo przecież nie mama..”

      Wszystko to robisz najlepiej gdy masz dziewczynę wyizolowaną…

      • Marcin
        Luty 20, 2012 | 09:28

        Dzieki :)

  8. Dawid
    Luty 20, 2012 | 01:10

    Seksualne podteksty w rozmowie można zawsze wprowadzić. Naprawdę :) Tylko warunek jest jeden- musi wyjść żę to ona o tym pomyślała he he :D – Mancer 100 razy to tłumaczy. Ciężko powiedzieć taki przykład bo wszystko zalerzy od sytuacji. Mógłbym sam podać kilka ale to naprawdę są unikatowe momenty żeby coś wpleść. Tu trzeba się wykazać inteligencją panowie ;)

  9. rob
    Luty 20, 2012 | 15:45

    lubie czytac twoje artykuly, byc moze dlatego, ze podoba mi sie twoje podejscie do kobiet. Mam nadzieje, ze bedziesz wrzucal wiecej tekstow. pozdro

  10. Młody
    Luty 20, 2012 | 17:34

    Witam Mancer
    A co zrobić jak kobieta sama proponuje spotkanie, nawet miejsce spotkania, łyżwy… wiem ze nie umie za dobrze jeżdzić, za to ja swietnie smigam.
    Sama proponuje ale kusi propozycja a spotkanie nie wychodzi , jakby dawała krok do przodu i dwa w tył, czemu nie możemy się spotkać, zawsze coś wypada, głupie wytłumaczenia, wygląda to tak jakbyśmy się mijali ale to jest z jej strony. czemu ona tak robi?boi się czegoś ? ale czego jak sama wychodzi z propozycja spotkania…
    pozdrawiam

    • Krzysiek
      Styczeń 14, 2013 | 00:14

      Muszę się podpisać pod Twoim pytaniem.
      Dokładnie taką samą sytuację miałem ze swoją koleżanką , wprawdzie to jeszcze trochę młoda kobieta , 18 lat ale takie dziecinne zachowanie bardzo irytuje.

      • Mancer
        Styczeń 14, 2013 | 05:55

        Wyjdź sam z inicjatywą, ale w innym temacie niż proponowała. Jeśli dostaniesz flake, czyli będzie, ok, ok… a potem odwoła, to musisz ją za to ukarać :)

        Czasem z jakichś powodów spotkanie może nie wyjść. Ale jeśli kobieta tak robi 2 czy 3 raz to się tylko Tobą bawi. Sprawdza gdzie masz granice. Tylko zdesperowany chłoptaś się na to łapie – Dalej za nią biega (i traci całą atrakcyjność).

  11. Adam
    Luty 20, 2012 | 21:22

    Witam, mnie cieszy, że znów Mance zacząłeś działać:D artykuł ogólny dobry na ‘wstępne’ zapoznawanie się z tymi technikami, czekam na następne i jak najwięcej przykładów nie zawadzi:D pozdrawiam.

  12. mariusz
    Luty 21, 2012 | 02:03

    mancer jesteś dobry w sprawach damsko męskich.marsa i wenus sprowadzasz na ziemię.pozdrawiam .Pozdrowionka dla Poznania i całego wielkopolskiego

  13. mariusz
    Luty 21, 2012 | 02:06

    sorki za przejęzyczenie jesteś bardzo dobry

  14. Marcin
    Luty 21, 2012 | 19:04

    Siemka . Słuchajcie panowie z Warszawy . Nie mieszkam w Warszawie , ale będe tam przejazdem i chciałbym się dowiedzieć czy może ktoś wie czy w Empiku w Złotych Tarasach znajdę Kod atrakcyjności ? Byłbym wdzięczny za odp ;) . A co do postu to wszystko jest ok . Napewno się przyda , ale przydalo by się więcej takich z życia wziętych przykładów żeby można bylo się z tym oswoić i pomysleć jak można ,, podkręcić ” swoje rozmowy ;)

    Pozdrowienia .

  15. Tomek
    Luty 21, 2012 | 20:50

    właśnie taki sympatyczny bajer , który nawet nie jest bajerem tylko fajną opowiastką , która bardziej bierze bo jest autentyczna . Natomiast kod atrakcyjności to książa w której jest wszystko i na temat , napisana świetnie i z humorem .
    I daje bardzo pozytywnego kopa .

  16. Krzysiek
    Luty 21, 2012 | 23:19

    W końcu nowy artykuł, czekałem na niego;) Jak zawsze kilka bardzo przydatnych informacji prostym zrozumiałym językiem. Wielkie dzięki Mancer za całą dotychczasową pomoc, czekam na więcej, bo lato sie zbliża wielkimi krokami, czyli dziewczynki też :D Pozdrawiam:)

  17. Rajan
    Luty 24, 2012 | 11:43

    coraz fajniejsze te twoje teksty mancer muszę ci powiedzieć że ostatnio na koleżance wytestowałem pare twoich patentów i zadziałały np. ścisnołem jej lekko rękę ona odwzajemniła uścisk rozmawiając patszyłem prosto w jej oczy ona przeczesywała włosy i pochyliła się w moją stronę potem zaczeła bawić sie spinkom do włosów super patenty polecam wszystkim i pozdrawiam RAJAN

  18. Traffic
    Luty 27, 2012 | 00:16

    Witam i pozdrawiam!

    Kupiłem Twoją książkę Kod Atrakcyjności z czystej ciekawości. Nigdy nie miałem problemów z kobietami ale chciałem zobaczyć, co mądrego tam napisałeś (inspiracją było kilka Twoich poradników na YT). Przyznam, że materiał bardzo ciekawy i pouczający ale do wielu rozdziałów dopisałbym wiele treści (zresztą pewnie nie tylko ja :) ). Na samym początku książki powinieneś jednak podać żelazną zasadę dla czytelników: NIGDY NIE UDAWAJ KOGOŚ INNEGO. Bądź sobą! Możesz wbić sobie do głowy milion zabawnych tekstów, ale jeśli z natury nie grzeszysz poczuciem humoru, to dziewczyna od razu to wyczuje i wszystko będzie wyglądało sztucznie i wyjdziesz na idiotę. Jeśli jesteś smutasem i zdajesz sobie z tego sprawę, to w takim przypadku lepiej polecieć metodą bibliotekarza – mój kuzyn znalazł tak żonę. Pewnego razu, gdy mi się żalił, że jest sztywniakiem i ma kłopot z dziewczynami (miał w życiu całe 3, łącznie z obecną żoną), to mu powiedziałem, że skoro jest smutasem, to musi już nim być na 300% i wtedy sam z siebie zrobi karykaturę i rozbawi kobietę. Trzeba mieć do siebie dystans, inaczej dupa zbita.

    Do rozdziału o schładzaniu dodałbym dobrą metodę, którą kiedyś zastosowałem: czułem, że coś w niej siedzi, ale przytkało ją dokumentnie i powoli robiła się krzywa faza. W końcu któregoś dnia powiedziała mi, że powinienem więcej czasu spędzać z innymi ludźmi, zacząć wychodzić sam. Jak powiedziała, tak zrobiłem (tego samego dnia! – to bardzo ważne!). Za KAŻDYM razem wysyłałem jej SMS-a z informacją, gdzie jestem i co robię, jak świetnie się bawię i w ogóle. Po pierwszej informacji, że poszedłem za jej radą(koniecznie to zaznaczyć w SMS-ie!) i jestem w pubie uskuteczniając z jakąś blondynką karaoke (nic o wyglądzie – kolor włosów wystarczy :) ) otrzymałem SMS-a o treści: „Co????”. Olałem go dokumentnie – nie odpisałem. Potem były kolejne, wysyłane przy różnych okazjach, ale w niewielkich odstępach czasu: 2-3 dni. Wystarczyło 5 SMS-ów. Za piątym razem zadzwonił telefon i padło jedno słowo: „Przyjedź”. Jednak tak, jak pisze Mancer – nie blefujcie, rzeczywiście dobrze się bawcie, bo jeśli nieoczekiwanie zadzwoni, a Ty z przyzwyczajenia odbierzesz i w tle usłyszy włączony telewizor podczas, gdy niby jesteś na kręgielni, to będzie kalarepa.

    Kolejny dobry „patencik” na pokazanie, że ma się el grande cohones, to znalezienie sobie u dziewczyny w domu własnego miejsca na swoje „szpargały” typu telefon, portfel czy co tam ze sobą nosicie. Nigdy jej nie pytajcie, gdzie możecie swoje skarby położyć – po prostu wybierzcie odpowiednie i w miarę neutralne miejsce i to zróbcie, zaznaczając przy tym, że od teraz jest to MOJE miejsce i przy każdej następnej wizycie kładźcie swoje rzeczy w to samo miejsce. Pokażecie, że macie jaja a przy tym, że lubicie mieć wszystko poukładane – One to lubią. Pamiętać tylko należy, że trzeba to zrobić przy pierwszej wizycie – później nie zrobi to już takiego wrażenia. Nie zrzucajcie jej broń Boże kryształów z półek i nie ruszajcie żadnych jej rzeczy! Wpasujcie się między nie – w ten sposób też wkracza się na jej terytorium – niby bezinwazyjnie a jednak…

    Pomysłów na dodatkowe treści mam w głowie sporo, ale generalnie książka Mancera, to bardzo dobry poradnik. Powiem szczerze, że przerósł moje oczekiwania.

    Szacunek,

    Traffic

    • Mancer
      Luty 27, 2012 | 10:20

      Hej!

      Dzięki za obszerną i pozytywną opinię o książce ;)

      Ogólnie jak najbardziej się z Tobą zgadzam.

      1) Udawanie kogoś innego NIE jest dobre… zwłaszcza na dłuższa metę. Nie chodzi o to aby udawać, ale o to aby się rozwijać i stawać coraz lepszym.

      2) Niestety tzw. „Bycie sobą” to taki w kółko klepany banał, który nie zawsze działa. Jest mnóstwo gości, którzy po prostu chwilowo nie są atrakcyjni dla kobiet w aktualnej „wersji”. Są „sobą” i nie bzykają. Zazwyczaj nie jest to bezpośrednio jakaś ich wina… po prostu mają błędne przekonania. Gdy działasz w oparciu o złe dane -> to nie uzyskujesz dobrego efektu. Gdy zaczynają dowiadywać się co NAPRAWDĘ działa na kobiety, jak one reagują, czego chcą, itp, nabierają doświadczenia, to zmieniają swoje zachowanie na działające.
      Często wtedy nawet wychodzi, że to właśnie kiedyś „nie byli sobą”. Krępowali się. W towarzystwie kobiet stawali się nieśmiali albo przesadnie grzeczni itp.

      3) Dopisać oczywiście można jeszcze duuużo… Dało by się zrobić 10 tomową encyklopedie na ten temat ;) Ale z doświadczenia wiem, że nadmiar informacji na jeden raz jest szkodliwy. Za dużo opcji do wyboru. Za dużo rzeczy do zapamiętania itp. Nie chodzi o to aby ludzie mieli mętlik w głowie, a o to aby zaczęli sobie lepiej radzić z kobietami. Podrywanie kobiet jest proste. Nie komplikujmy prostych rzeczy ;)

      4) to z SMS`ami to w miarę standardowy patent. Naturalne rozwinięcie pokazywania ciekawego lifestyle i braku desperacji. Opisałem to dokładniej w „Biblii Telefonicznego Uwodzenia”. Wysyłasz lasce smsa z tym jak świetnie się bawisz.. ale jej NIE ZAPRASZASZ ;)

  19. Robert
    Luty 29, 2012 | 18:32

    Dzięki Mancer, fajnie że można kupić wersję papierową Kodu Atrakcyjności. Dla niektórych ma to ogromne znaczenie, np: dla mnie. Cieszę się że są ludzie, którzy poprzez swoja wiedzę na temat kobiet pomagają innym rozbroić i unieszkodliwić te skomplikowane urządzenia, które nieustannie testują, chcą być stawiane na piedestale i z racji posiadania „psity” myślą że mogą manipulować facetami. Mancer ja w swoim życiu miałem wiele lasek, ale jeszcze więcej przyjaciółek. I powiem Ci chłopie że wpadałem w ramę przyjaciela, bo byłem nice gay. Teraz wiem, że flirt to nie gadka i wysłuchiwanie pierdoł. Ok Ty to wiesz najlepiej. SZACUNEK DLA TWOJEJ PRACY! Robisz wiele dobrego człowieku dla przedstawicieli swojego gatunku! To się ceni! Mancer kawał zajebistego skurczybyka z Ciebie bracie! Pozdrawiam Cię. Wiem że Ty również podzielasz mój pogląd że panny mają troszeczkę wygórowane mniemanie o sobie. Dzięki Twojej wiedzy my faceci możemy delikatnie je przywołać do porządku i posterować związkiem w kierunku partnerskich układów.

  20. michalmeer
    Marzec 9, 2012 | 09:52

    Wszystko pasuje ..
    Warto tez nawiazywac tematy miejsc znajdujacych sie nie daleko .. kiedy rozbudzimy jej fantazje o jakims miejscu łatwiej bedzie ją tam wyciagnąc ;D i takie małe spodkanie sie liczy …

  21. Igor
    Maj 12, 2012 | 07:37
  22. Jakub
    Czerwiec 21, 2012 | 14:49

    W sumie nic nowego tylko „odświeżenie” tego co od wieków jest stosowane :P tylko pytanie co w tedy gdy takie tematy np się skończą… czasami opowiadanie o jakiś obozach zostaje wyciśnięte do maksimum to potem coś o uprawianiu sportu, potem o graniu w zespole, komponowaniu itp no ale te tematy się kończą i trzeba rozmawiać w czasie „teraźniejszym” i nikt nie podaje czego unikać lub co uwzględniać w opowiadaniach :D Myślę że to by się wielu ludziom przydało, bo na początki znajomości i utwierdzanie dobrej opinii jest dobre opowiadanie o sobie ale potem może być różnie z utrzymaniem się na tym poziomie :P

  23. Rajter.
    Lipiec 17, 2012 | 11:38

    Mancer:

    Kiedy ja naprawdę uprawiam boks, jeżdżę konno i uwielbiam operę (pozostałość po szkole muzycznej). Kobiety nie wierzą w taki zestaw :-/. Całe szczęście mam to gdzieś ;-) w co wierzą.

    Pozdrawiam,
    Cesky Rajter.

    • Mancer
      Lipiec 18, 2012 | 15:49

      No to zajebiście. 10ptk dla Ciebie ;)

      Pytanie czy obecnie umiejętnie to wykorzystujesz. Zawsze możesz:
      - je zaskoczyć i zrobić mega wrażenie, że jednak to prawda.
      - założyć się o coś.
      - zacząć z nich w żartobliwy sposób podśmiewać, a potem odkryć karty.
      - itp.

      Ponieważ to prawda, a one nie wierzą, to świetna okazja aby zabrać je na mały emocjonalny rollercoaster ;)

      • Rajter.
        Lipiec 19, 2012 | 14:31

        Założyłem się raz, i wynik był nieoczekiwany. :-D he he he.

        Spróbowała skakanki przez minutę, a ja potem wykręciłem 3 razy tyle. (40:120). Potem jej ojciec skrzyżował rękawice – jakieś jujitsu za młodu uprawiał, cy cuś. Do 5 trafień w głowę lub pierwszej krwi. Wygrałem po pierwszym ciosie w nos.

        Mam teraz super kumpla budowlańca. Jak coś to zrobi dobrze i za rozsądną cenę. Ale nie imam się córek kumpli. ;-)

        W zasadzie dobrze, bo mamuśka i córka podłe charakterki miały.

        Pomysł z zakładem zadziałał wtedy, pewnie zadziała w przyszłości. DZX za lewe proste celne rady.

        Zdravim,
        Rajter

  24. Arkadij
    Sierpień 26, 2012 | 18:49

    „No może przykład trochę przesadzony ten przykład ;)

    Popraw to zdanie :p

    Jesteś fachowcem w swojej dziedzinie, więc błędy można wyeliminować ;)

    Pozdrawiam.

  25. Krzysiek
    Styczeń 14, 2013 | 00:16

    Powiem szczerze , że moja kariera rajdowa robi małe wrażenie , natomiast sztuki walki i wykształcenie już tak. Dziwne te kobiety :)

  26. Marek
    Styczeń 15, 2013 | 14:53

    Mancer czytam twoje poradniki już od jakiegoś czasu ,masz naprawdę wiele świetnych rad .Moje życie z kobietami było takie ,że po prostu bylem nieśmiały .
    I teraz tym wszystkim sie nie przejmuje najpierw trzeba zatroszczyc sie o siebie ,uprawiac hobby byc szcześliwy sam ze soba . No i wiesz co wszelka nieśmiałosc zniknela w stosunku do dziewczyn bo jestem sam szczesliwy i jest teraz totalny luz oraz jestem soba nikogo nie udaje i to sie sprawdza .

  27. Maciej
    Marzec 20, 2014 | 22:32

    Hej Mancer!

    w Kodzie atrakcyjności pisałeś, że dla ciebie dziewczyny kolegów to „rzecz święta”, cóż mówiąc prosto, kolega zaje*ał mi dziewczynę(popełniałem po kolei każdy możliwy błąd, a on był całkiem niezły)
    kupiłem Kod Atrakcyjności, i zacząłem robic „Wychładzanie”, zerwałem kontakt usunąłem numer itd.
    i teraz pytanie: która technika będzie najlepsza by w pewien sposób wykraśc koledze sporo atrakcyjności? (wiem, że jest to trochę chamskie, ale bądźmy szczerzy… ten sukinsyn mnie zdenerwował)

    • Mancer
      Marzec 21, 2014 | 10:37

      To nie jest sprawa na rozmowę w komentarzach. Umów się konsultacje, to podasz mi więcej szczegółów i coś poradzimy.

  28. Piotrek
    Sierpień 21, 2015 | 00:52

    Nie istnieje coś takiego jak „biliard dolarów” ;) W historii USA wyemitowano kilkaset bilionów i ani centa więcej…

Leave a Reply

Wanting to leave an <em>phasis on your comment?